Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 915 Otrzymał 59 piw(a)
Wysłany: 2010-06-04, 23:01
Właśnie obejrzałem ostatni odcinek tego serialu. Cieszę się, że już to skończyli, bo kolejnego sezonu już bym pewnie nie strawił.
Spoiler:
Rozwiązanie głównego wątku miało być nieprzewidywalne, a okazało się proste i infantylne. Wielu ludzi pisało przecież o tym, że "pewnie na końcu się okaże, że Oni wszyscy nie żyli albo umrą na tej wsypie"- i tak się z grubsza stało. Oczywiście na końcu wyszło na to, że doktorek jest najlepszy na świecie, uratował wszystkich, a wszyscy inni się cieszą i idą do nieba. Głupie, cukierkowe i przewidywalne. Gdzieś na początku sezonu faktycznie ciężko było się połapać, czy Locke (w sensie człowiek-dym), czy Jacob jest pozytywny, można było to w jakiś ciekawy sposób rozwinąć. Zamiast tego zaserwowano nam czarno-białą papkę, odwieczną walkę dobra ze złem, pomiędzy dwoma skłóconymi braćmi.
Poza tym nie wiem, czy coś przeoczyłem, czy czegoś nie zrozumiałem ale jak dla mnie spora część fabuły wcale się NIE wyjaśniła. Nadal nie wiem, jaką rolę w całej sprawie odgrywał Michael. W połowie sezonu nie wiadomo skąd dowiaduję się, że Desmond może przeżyć jakieś silne wyładowania magnetyczne. Dlaczego właśnie On? Nie wiadomo. Skoro już jesteśmy przy owym panu, to nadal zagadką jest dla mnie sens istnienia bunkru z przyciskiem. To w końcu był tylko eksperyment? Skoro tak, to czemu Desmond powiedział kiedyś, że przez Niego samolot się rozbił? W ogóle to chyba totalna bzdura była, bo to niby Jacob sprowadził ludzi na wyspę. Generalnie w całym serialu utworzono kupę dziwacznych wątków, których nigdy tak naprawdę nie wyjaśniono. To z kolei tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że sami twórcy do samego końca nie wiedzieli co Oni w zasadzie mają zrobić z tą pokraczną fabułą, zostawili więc masę niedopowiedzeń, w których sami się już pogubili.
Tylko ja nie rozumiem jednej rzeczy: gdzieś czytałem/słyszałem, że sezon 6 miał się przełączać w tryb odpowiedzi na WSZYSTKIE pytania, zakończyć WSZELKIE wątki etc. I co? Chyba nie wyszło.
_________________
Would you kindly look HERE, HERE and HERE before you write anything?
Desmond-dowiedzieliśmy się tego od Charlesa Widmorea, gdy ten wsadza go pomiędzy 2 duże elektromagnesy.(Ale skąd On o tym wiedział, nie wiem.)
bunkier-heh szkoda nawet wyjaśniać. tak, des spowodował wypadek samolotu. Natomiast ta druga (ta z której widać było "bunkier") stacja była dodatkowym ubezpieczeniem. Bo przecież lepiej było powiedzieć żeby pilnowali eksperymentu, niż "musicie wstukiwać kod, bo wszyscy zginą".
Natomiast zakończenie to inna bajka. Jedno z najgorszych jakie widziałem. Nic nie wyjaśnia, po za tym, że Wszyscy Nie żyją i szczęśliwie
_________________ Then Jesus asked him, "What is your name?"
"My name is Legion," he replied, "for we are many."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum