Bardzo mi się spodobało przewiercanie się Big Daddy'ego przez nasz brzuch Jest możliwe żeby w grze było podobnie? Przeszedłem grę i nigdy mi się to nie zdarzyło. Może takie rzeczy to tylko na wersji 1.1?
A szkoda, bo świetnie to wygląda na filmie. Miło by było zostać przewierconym przez Tatusia Gra by się stała trochę bardziej drastyczniejsza = fajniejsza :E Bo trochę za mało w niej grozy. Jeszcze ani razu się nie przestraszyłem grając w nią, a twórcy zapowiadali, że będzie to horror.
a ja uważam że to że nie może nas przewiercić nas Tatusiek jest plusem (za szybka śmierć) i minusem (gdybyśmy leżeli i konali tatko mógłby nas tak dobić czyli przewiercić). Horror też jest np. idziesz se korytarzem a tu ni z tego ni z owego trup który leży na podłodze w towarzystwie innych wstaje i rzuca się na ciebie z zaskoczenia. Myślałem że jak pierwszych raz takich zobaczyłem to serce mi do gardła skoczy.
Wiek: 17 Dołączył: 14 Lis 2007 Posty: 127 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2008-03-03, 18:48
Horrorkowate też są momenty kiedy gaśnie światło, słychać jakiś wrzaski, kroki i znika ciało z naprzeciwka Ciebie Albo odwrotnie, na stole pojawia się ciało
_________________
28.05.2008 <-- Metallica, Stadion Śląski, Chorzów.. będe tam A Ty?
Ale generalnie bardzo mało było w grze momentów, gdy się przestraszyłem. Moim zdaniem dźwięk jest w grze trochę do dupy, gdyż powinien on odgrywać główną rolę w straszeniu nas, a tak nie jest. Za mało jest wrzasków, krzyków, itp, zamiast tego zaś często słyszymy pogwizdywanie genofagów, czy też ich luźne rozmowy. W innych grach FPP dźwięk gra kluczową rolę w straszeniu gracza. Weźmy takiego Stalkera - gdy wyłączysz głośniki klimat grozy znika, zaś gdy ustawisz je głośno możesz zapomnieć o miłej rozgrywce. Tam mutanty wydają wręcz genialne dźwięki - np. słyszysz przerażający krzyk, a za chwilę pojawia ci się pijawka przed nosem - kto grał, ten wie co to może wywołać Gdyby twórcy BioShocka dodali więcej krzyków i pisków zamiast gwizdania - gra była by straszniejsza. A tak zawiodła mnie - lubię podskoczyć w fotelu, czy z wrażenia zrzucić coś z biurka
Missile ma racje. S.T.A.L.K.E.R to właśnie doskonały przykład grozy dźwięku. Tam na przykład w laboratoriach nie ma zbyt wielu stworów strasznych, ale non stop słychac niepokojące dzwieki (jakies szumy, szmery) przez co ciągle siedzi sie w napieciu, a jak jakies bydle wyleci zza rogu i ryknie (krzyk pijawki, czy pocharkiwanie snorka są genialnie nagrane) to po prostu odlatujesz Sorki, teksty w stylu "Jesus loves me this i now" są może i fajne, ale u mnie wywoływały tylko napady rechotu a nie mroziły krew.
Wiek: 22 Dołączył: 02 Sie 2008 Posty: 89 Piwa: 4/2 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-18, 16:23
Mi Bioshock podniósł adrenalinę sporo razy, i tu już nie mam na myśli momentów, kiedy coś nagle wyskakuje na mnie z szafki czy zza rogu. Osobiście uważam, że jest to zbalansowane. Nie grałem w S.T.A.L.K.E.R.A. więc co do tego tytułu się nei wypowiem.
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1097 Piwa: 29/15 Skąd: czy z kąd?
Wysłany: 2008-09-18, 16:31
No ja gdy zobaczyłem pierwszy trailrer BSa na Hyperze (wtedy nic nie wiedziałem o tym tytule to było chyba z 2 lata temu) myslałem że to bedzie jakaś przygodówka na szczęście jest to FPS bo jakby nie był to raczej by mnie tu nie było. POZDRO.
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum