To mój pierwszy temat. Specjalnie założyłem tutaj konto, żeby zadać fanom takim jak ja pytanie: Czy nie ciekawi was jakby wyglądała gra, w której autorzy pokazaliby upadek Rapture? Czy gra byłaby horrorem? Czy dobrze byłoby pokazać akcję z różnych perspektyw? Oczywiście mówię to raczej o bohaterze no name, bo nie miałoby większego sensu wcielenie się powiedzmy w Atlasa, prawda? Ale... jeśli mielibyśmy grać osobą, która walczy o przeżycie to... wiecie, że na końcu byłaby definitywna śmierć, prawda? Bo jest chyba jasno i wyraźnie powiedziane, kto w Bioshocku pozostał człowiekiem a kto nie, prawda? I czy to byłaby śmierć z rąk kogokolwiek, czy może też przemiana w splicera? Dowiedzielibyśmy czy taki splicer w ogóle ma tożsamość i jaźń. Czy kieruje się tylko żądzą jak zwierzę - nieświadomie, czy ma chociaż cząstkę człowieczeństwa...
Dlaczego zakładam, że jaki główny bohater na pewno zginiemy? Bo ja nie lubię dopisywania historii. Pomyślcie sobie, jak zajebiście byłoby zobaczyć Big Sister już w pierwszej części, choćby na rysunku, albo nagraniu. Przecież twórcy nie musieli wiedzieć co będzie w następnej części, ale mogli coś i tak sobie przygotować na zasadzie McGuffina (http://en.wikipedia.org/wiki/Macguffin).
Co o tym myślicie. Jak temat już kiedyś się pojawił to...
Multiplayer BioShock'a 2 p prostu ta jest pokazany upadek Rapture a BigSister nie mogła by być bo to siostrzyczka która tęskniła za Rapture więc stworzyła sobie taki kostium porwała parę dziewczynek na siostrzyczki i wróciła do domu.A i jeszcze jedno nie przeklinaj.
Multiplayer BioShock'a 2 p prostu ta jest pokazany upadek Rapture a BigSister nie mogła by być bo to siostrzyczka która tęskniła za Rapture więc stworzyła sobie taki kostium porwała parę dziewczynek na siostrzyczki i wróciła do domu.A i jeszcze jedno nie przeklinaj.
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1078 Piwa: 28/14 Skąd: ja mam wiedzieć.
Wysłany: 2009-07-19, 21:20
Hmmmm nam na dzień dzisiejszy nic o tym nie wiadomo więc na razie dostajesz tylko ostrzeżenie słowne. A i w sprawie tematu
Mako napisał/a:
wiecie, że na końcu byłaby definitywna śmierć, prawda?
przecież moglibyśmy chodzić jako Tenenbaumn albo jako Faontain albo Ryan, więc śmierć nie jest definytywna.
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum