Czy Sinclair'a trzeba było zabijać? Czy dało się jakoś wyplątać z manipulacji Lamb i pozostawić go przy życiu?
I jak myślicie to dobra postać czy zła?
Spoiler:
W uwolnieniu Eleonory widział własne interesy, poza tym sprzedawał związanych biedaków z uskoku do eksperymentów z plazmidami, zajmował się dla Ryana brudną robotą i z jednego nagrania można by wyciągnąć daleko posunięte wnioski że wynajmował mieszkania zdzierając z nich kase i w razie czego bez skrupułów eksmitował na bruk. Z drugiej strony wyraził chęć poświęcenia się dla Delty i Eleonory, myśląc tylko o nich, nie o sobie.
Wydaję mi się, że nie mamy wyboru. Trzeba go zabić. Co prawda Sinclair był "podłym draniem", szukał tylko zysku, ale pod koniec "nawrócił się", żałował swoich poczynań i chciał zginąć z rąk Delty.
_________________ "Father...and I need you to guide me"
Może i był z niego straszny suk(-a)i(+n)(kot), ale tak charyzmatycznego człowieczka dawno nie widziałem : ) Nie zdziwiłbym się gdyby, w którymś audioblogu okazało się, że był prawnikiem...
Dołączył: 28 Sty 2011 Posty: 32 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: Ale co skąd?
Wysłany: 2011-03-10, 20:01
Mi jest nawet trochę żal Sinclaira. Ale niestety inaczej sie chyba nie dało.
Spoiler:
W końcu Sofia zmienia go w Serię Alfa, a on nie ma władzy nad sobą i jak my go nie zabijemy, to on zabije nas. Sam przyznaje się, że to on dał przyszły Obiekt Delta do testów Plazmidowych, ale pod koniec gry żałuje tego wszystkiego.
Postać bardzo ciekawa i sądzę, że Sinclair był dobry, ale na początku myślał tylko o sobie. Mimo to Sinclair był człowiekiem życzliwym, lecz zbyt "samolubnym i nieczułym". Chodzi mi o to, że na początku nie interesował go los Delty i sądził, że tylko on coś zyska.
_________________ Cel wojny może być sprawiedliwy, ale środki nigdy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum