Wiek: 20 Dołączył: 16 Sie 2008 Posty: 76 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-08-16, 15:13 Rozwiązanie postaci Jacka w którą się wcielamy!
Fabuła wg. Dust Devil
Jack … postać którą gramy nie zdradza nam wiele fabuły, ale można się wiele domyśleć.
Zwróćcie uwagę na prezent przedstawiony na pierwszym filmiku… napisane jest na nim „Wood you kindly do not open his box before” i dalej nie widać bo napis zasłania kokardka.
Fort Frolic- Ogród Ewy, wizja ducha który nas woła… idziemy za duchem za kulisy i widzimy przed sobą zamknięte drzwi. Słychać krzyki i widać cienie w szparze pod drzwiami. Po chwili wszystko ucicha i widzimy trupa (kobietę) na łóżku, a przed nim leżą we krwi buty i gaz-rurka. Znajdujemy pamiętnik w którym dowiadujemy się, że kobieta zaszła w ciążę i boi się, że Ryan o tym się dowie i CO NAJWAŻNIEJSZE mówi że Tannenbaum zabierze dziecko nim ono zdąży się rozwinąć. . .
Fontaine mówi, że byliśmy maluchem kiedy wsadzał RAZEM Z … Tannenbaum nas do batysfery
No i ostatni dowód : Kiedy jesteśmy już blisko Ryana to najpierw znajdujemy się w pomieszczeniu, w którym jest masa zdjęć, dwa pamiętniki opowiadające o naszych „postępach” i tablica korkowa ze zdjęciami...
Tak więc wszystko wychodzi tak :
Ryan pchnął laskę (Jasmine lub jakoś tak)
Ona wpadła w ciążę czego Ryan strasznie nie chciał
Ona oddała nas Tannenbaum która chodziła pod Fontainem bo jak mówi pewien pamiętnik „Fontaine miał dużo pieniędzy i tylko on chciał z nią współpracować . . ."
Fontanie oddał nas Suchoniowi który zmienił nas w maszynę (w wieku 2 lat mieliśmy umięśnienie i wzrost 19latka) z wieloma zamkami w mózgu (Would you kindly się kłania)
Pomieszkaliśmy sobie trochę z przybranymi rodzicami których wynajął Fontanie i znaleźliśmy się w samolocie który został uprowadzony przez ludzi Fontaina . . .
DLACZEGO RYAN PODDAŁ SIĘ BEZ WALKI ???
Po pierwsze : Zrozumiał swoje błędy i stracił sens życia . . .
Po drugie : Bardziej wolał umrzeć z ręki syna niż kogoś innego . . .
Po trzecie : Wiedział, że tylko tak zwyciężymy Fontaine’a (Atlasa)
PO CZWARTE : ZABIŁ NASZĄ MATKĘ I NIE WIDZIAŁ SENSU ŻEBY NAZYWAĆ SIĘ NASZYM OJCEM ! ! !
Niech każdy to przeczyta, admini w miarę możliwości docenią (jeśli uważają moje wnioski za słuszne), a każdy przedstawił własną wersję fabuły gry BioShock . . .
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1097 Piwa: 29/15 Skąd: czy z kąd?
Wysłany: 2008-08-16, 15:47
Zgodze sie z Szynkiem wiedzieliśmy o tym już dawno tyle że w innym temacie ja ostatnio napisałem czemu Ryan sie poddał i tak samo myslałem jak ty. No ale temat może być chyba nikt sie nie obrazi.
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Wiek: 24 Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 273 Piwa: 17/8 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-08-16, 15:48
Czytamy regulamin:
- Nie używaj nadmiernie znaków takich jak: ? ! oraz emotikonek. (niepotrzebne były te wykrzykniki w takich ilościach)
- Nie CAPS LOKUJ. (po co napisałeś cały temat wpisu dużymi literami?)
- Temat umieść w odpowiednim dziale. (topic założony przez Ciebie zawiera sporo spoilerów, nie ten dział!)
A teraz co do tematu, to muszę się zgodzić z Szynkiem, że wiele z tych wniosków już przewinęło się przez to forum, ale domysły są jak najbardziej sensowne.
Po pierwsze : Zrozumiał swoje błędy i stracił sens życia . . .
Po drugie : Bardziej wolał umrzeć z ręki syna niż kogoś innego . . .
Po trzecie : Wiedział, że tylko tak zwyciężymy Fontaine’a (Atlasa)
PO CZWARTE : ZABIŁ NASZĄ MATKĘ I NIE WIDZIAŁ SENSU ŻEBY NAZYWAĆ SIĘ NASZYM OJCEM ! ! !
Kompletnie sie z tym nie zgadzam. Ryan nie zrozumiał żadnych błędow, nadal byl przekonany do swoich pogladow. Zdecydowal sie na samozniszczenie Rapture dlatego, ze wiedzial iz nadchodzi jego koniec, a wladze przejmnie Atlas (Fotaine). Wolal wiec zniszczyc dzielo swojego zycia niz komus je oddac.
Nie wolal umrzec z reki syna. Mial zdolnosc do kontrolowania umyslow mieszkancow miasta (oprocz Fontaine'a), wiec wolal umrzec z reki kogos, komu on rozkaze to zrobic. Tak naprawde pokazal, ze mimo swojej smierci jest czlowiekiem wygranym, ktory nawet w chwili swojej egzekucji rzadzil miastem. Nie mialo to dla niego znaczenia czy to jego syn, czy ktokolwiek inny. Wazne ze ta osoba wykonala jego polecenie.
Nie widzial ze tylko tak zwyciezemy Fontaina, gdyz jeszcze wtedy Jack byl kukielka i wciaz ufal Atlasowi i nie podejrzewal ze chodzi mu o zdobycie kontroli na Rapture. (z czego Ryan doskonale zdawal sobie sprawe)
Na koniec: Ryan wcale nie pragnal byc ojcem. Do konca mial w dupie swoje dziecko i cala swoja rodzine. Jego jedynym ukochanym dzieckiem byo dzielo ktore stworzyl i tylko na tym mu zalezalo.
BTW. Podziwiam postac Andrew Ryana, pomimo tego ze jeszcze przed rewolucja Atlasa sprawowal rzady totalitarne. On po prostu mial jaja ze stali. Nie kierowal sie uczuciami jak Tannenbaum tylko ROZUMEM.
nie kierował się ROZUMEM...
Argument:
Kierował się emocjami...
Bo gdyby kierował się rozumiem - by nie wprowadzał tak twardych rządów...
Ludzie których zebrał (inteligencję) nie lubi (w życiu też) być rządzona "na sposób totalitarny".... Gdyby kierował się rozumiem to by to wiedział...
jak to się mówi: "Trza było wiedzieć w jakie gó*no się wdeptuje." =P
_________________ Power to the people! TO THE PEOPLE! Where pwoer means: Ska, soul, jazz, swing, rocksteady, skinhead reggae and 2Tone! Cheers mates!
inteligencja, o ktorej mowisz byla jakby arystokracja w Rapture. Zauwaz w jakich warunkach mieszkali zwykli ludzie, a w jakich naukowcy czy artyści. Byla misja w ktorej mozna bylo przejsc sie po mieszkaniu dr. Suchonga, Sandro Cohena.
Ryan'owi zalezalo na tych ludziach wiec dal im godziwe warunki, a nawet luksusy. Wiec dlaczego naukowcy mieli sie sprzeciwiac, skoro mieli czego dusza zapragnie?
Poza tym wladca jakiekogolwiek innego panstwa, ktory rzadzilby wg tego co czuje, a nie tego co jest w rzeczywistosci w stanie zrobic, nie pociagnalby daleko. Albo zostal by usuniety, albo doprowadzilby swoj kraj do upadku.
Jeśli dasz komuś kasę... to będzie chciał jej więcej.... oni [naukowcy, artyści etc.] dostali "luksusy" itd. bo
BYLI "najwyżej" w piramidzie "klasowej"... tzn. pod samym królem - Ryanem... no i zachcieli być na samej górze-to zaś się Ryanowi nie spodobało.. a dalej już wiemy : ) cheers. xD
_________________ Power to the people! TO THE PEOPLE! Where pwoer means: Ska, soul, jazz, swing, rocksteady, skinhead reggae and 2Tone! Cheers mates!
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1097 Piwa: 29/15 Skąd: czy z kąd?
Wysłany: 2009-01-09, 19:22
Pamiętajmy również że nawet jeśli do Rapture przybyła sama arystokracja to ktoś musi czyścic klopy, jak to powiedział Fontain, pamiętajmy również że to właśnie ta niższa klasa zbuntowała sie przeciwko Ryanowi a Fontain to wykorzystał i podbużał ich jeszcze bardziej. Wtedy zaczął się bunt dlatego arystokracja musiała sie bronić i kupowała PLAZMIDY które niszczyły ich psychikę i dlatego Rapture zeszło na psy. A Ryan zabił się dlatego iż wiedział że i tak tego nie uniknie. I wiedział że Jack jest jego synem i może wolał zginąć z jego rąk.
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Chyba nie bardzo rozumiesz o co chodzi. Tak jak kolega wyzej napisal, rewolucje wszczely zwykle mieszczuchy, ktore mieszkaly w obdartych pokojach i ich jedynymi meblami byly materace na kotrych spali. Po co ma buntowac sie ktos, kto dostaje to czego zapragnie?
Mowisz ze z powodu zachlannosci, ale mnie sie wydaje ze jesli chodzi akurat o naukowcow i artystow, wazniejsze sa dla nich ich badania i dziela artystyczne od pieniedzy.
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1097 Piwa: 29/15 Skąd: czy z kąd?
Wysłany: 2009-01-09, 22:59
Pamiętaj że Ryan zwariował i myslał że Rapture zdoła się odrodzić ale się mylił.
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Wiek: 20 Dołączył: 16 Sie 2008 Posty: 76 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-02-19, 17:09
Mam ciekawy pomysł (chyba)
Może przetłumaczyć moje i innych wnioski z gry i przesłać je (ale to głupio zabrzmi) do twórców lub osób mających ścisły kontakt z grą (np. do głównego biura 2k boston) i niech odpiszą w ilu PROCENTACH żeby nie zdradzać tym samym fabuły, nasze wnioski są słuszne ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum