Witam. Ostatnio pogrążyłem się bez pamięci w Bioshocku z kolekcji klasyki. Stwierdziłem że jest to niesamowita gra. Jednak mam kilka pytań na które nie znalazłem odpowiedzi podczas gry. Interesuje mnie to czy ludzie z zewnątrz wiedzieli o istnieniu Rapture? Czy może tylko wybrani o tym wiedzieli i tam zamieszkali? Czekam na odpowiedzi
Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 895 Otrzymał 58 piw(a)
Wysłany: 2010-07-14, 10:58
Kamil0241 napisał/a:
Interesuje mnie to czy ludzie z zewnątrz wiedzieli o istnieniu Rapture?
Nie. Ryan'owi chodziło przecież o to, żeby uciec od ludzi z zewnątrz i stworzyć doskonałą społeczność. Opuszczanie Rapture było zresztą zakazane.
Kamil0241 napisał/a:
Czy może tylko wybrani o tym wiedzieli i tam zamieszkali?
Dokładnie tak. Owymi wybrańcami byli właśnie lekarze, artyści, naukowcy, generalnie- ludzie z wysokim wykształceniem.
W ogóle to chyba za bardzo nie śledziłeś fabuły, odpowiedzi na Twoje pytania można znaleźć w filmie emitowanym podczas zjazdu batysferą już na początku gry Więcej o Rapture możesz sobie poczytać TUTAJ.
_________________
Would you kindly look HERE, HERE and HERE before you write anything?
Śledziłem fabułę, a podczas zjazdu batysferą Ryan mówi o tym o czym pisałeś jednak nic nie wspomina o tym że w ogóle nie było kontaktu z ludźmi z zewnątrz. A poza tym nie wiem co jest w Bioshocku 2 bo kupuje dopiero po wakacjach ale Rapture nie pozostało tajemnicą bo na końcu Bioshocka stoją ludzie przy wraku samolotu no i jest ta latarnia do której bez problemu mogli wejść...
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1078 Piwa: 28/14 Skąd: ja mam wiedzieć.
Wysłany: 2010-07-15, 17:58
Ludzie nie wiedzieli o istnieniu Rapture, prócz nielicznych. A to że na powierzchni po wypłynięciu batysfer są ludzie to po prostu zbieg okoliczności, zauważ zresztą ze z batysfer wyskakują genofagi które atakują łódź dzięki czemu ludzie nie dowiedzą się o Rapture.
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Wiek: 20 Dołączył: 16 Sie 2008 Posty: 76 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-07-16, 12:13
Z tym, że ludzie nie wiedzieli to nie jest tak do końca ... Meltzer z dwójki mówił coś w stylu "udało mi się i rzeczywiście, RAPTURE ISTNIEJE". Z tego można wywnioskować, że świat słyszał o rapture, ale nie byli pewni, że ono naprawdę istnieje
DUST DEVIL, zwróć uwagę, że Meltzer szukał Rapture i interesował się nim. Przeprowadzał swoje własne śledztwo, co nie znaczy, że reszta ludzkości też węszyła
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1078 Piwa: 28/14 Skąd: ja mam wiedzieć.
Wysłany: 2010-07-17, 00:45
Cytat:
DUST DEVIL, zwróć uwagę, że Meltzer szukał Rapture i interesował się nim. Przeprowadzał swoje własne śledztwo, co nie znaczy, że reszta ludzkości też węszyła
Zgodze się, chociaż zapewne nie tylko Meltzer szukał Rapture, wielu potraciło swe córki i na pewno ktoś jeszcze chciał swą corkre odnaleźć wiec niekoniecznie tylko Meltzer mógł znaleźć Rapture.
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Wiek: 20 Dołączył: 16 Sie 2008 Posty: 76 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-07-18, 00:33
zapominacie, że w Rapture była konkretna siatka przemytników współpracujących z powierzchnią, więc wcale nie takk mało ludzi wiedziało o Rapture ( któremuś się wymskło, inny po pijaku zaczął opowiadać...). Myślę, że na świecie Rapture było czymś w rodzaju " hej, a wiecie, słyszałem, że jest podwodne miasto, ale to pewnie kawał". Pamiętajmy też, że naukowcy i artyści mieli rodziny i przyjaciół, których nie mogli lub nie chcieli zabrać, ale na pewno przynajmniej niektórzy o Rapture wspominali Patrzcie na ten temat z szerszej perspektywy, postawcie się na miejscu tych ludzi !!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum