Wysłany: 2010-03-14, 10:12 Pytania dotyczące fabuły
A więc, mam kilka pytań dot. BioShock'a 2
1. Dzienniki i inne pierdy ujawniają, że Alpha Series zwariowali, bo ich Siostrzyczki zginęły. Jakim cudem? Może mi ktoś to wyjaśnić? W BS chyba Steinman mówił, że nie da się ich zranić.
2. Jeśli Gilbert Alexander żyłby na zewnątrz (błaga, żeby go nie zabijać i mówi, że będzie żyć poza tym czymś) to jak mógłby się wydostać? Czy to nie były takie słowa rzucone na wiatr? Musiałby rozbić słoik.
3. Czemu Sander Cohen dał swoje dzieła do Dionysus Park? Przecież popierał Ryana i miał już Fort Frolic. Chęć zysku?
Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 895 Otrzymał 58 piw(a)
Wysłany: 2010-03-14, 12:59
mateusz812 napisał/a:
1. Dzienniki i inne pierdy ujawniają, że Alpha Series zwariowali, bo ich Siostrzyczki zginęły. Jakim cudem? Może mi ktoś to wyjaśnić? W BS chyba Steinman mówił, że nie da się ich zranić.
Też mnie to zastanawiało, nawet w pierwszej części splicer'y chciały po prostu atakować siostrzyczki żeby zdobyć ADAM, a przecież te były nieśmiertelne. Może "zginęły", w sensie zostały wykorzystane (harvest) przy pomocy specjalnego plazmidu, który posiadał zarówno Obiekt Delta, jak i Jack.
Odnośnie siostrzyczek mam jeszcze jedno pytanie, mianowicie, czemu akurat dziewczynki? W Rapture nie było małych chłopców, których można było wykorzystać jako nosicieli? Wiem, pytanie już gdzieś było przy okazji pierwszego Bioshock'a ale nie pamiętam, żeby ktoś udzielił konkretnej odpowiedzi.
mateusz812 napisał/a:
2. Jeśli Gilbert Alexander żyłby na zewnątrz (błaga, żeby go nie zabijać i mówi, że będzie żyć poza tym czymś) to jak mógłby się wydostać? Czy to nie były takie słowa rzucone na wiatr? Musiałby rozbić słoik.
Gilbert po prostu kłamie, jedyne na czym Mu w tamtej chwili zależało to przeżycie za wszelką cenę i w jakiejkolwiek postaci. Przecież w jednym z pozostawionych dzienników mówił nam, aby nie słuchać żadnych jego próśb i błagań, tylko po prostu Go zabić.
mateusz812 napisał/a:
3. Czemu Sander Cohen dał swoje dzieła do Dionysus Park? Przecież popierał Ryana i miał już Fort Frolic. Chęć zysku?
Z tego co pamiętam, Cohen był bezstronny, tworzył samotnie swoją "sztukę". Jako jeden z nielicznych w Rapture nie korzystał z dobrodziejstw ADAM'a, i nie chciał się mieszać w spór o niego. Skąd pomysł, że popierał Ryan'a?
_________________
Would you kindly look HERE, HERE and HERE before you write anything?
Z tego co pamiętam, Cohen był bezstronny, tworzył samotnie swoją "sztukę". Jako jeden z nielicznych w Rapture nie korzystał z dobrodziejstw ADAM'a, i nie chciał się mieszać w spór o niego. Skąd pomysł, że popierał Ryan'a?
Nie gadaj głupot. Cohen był najbardziej powalonym włażącym Ryanowi w dupę splicerem w Rapture. Sam to przyznaje, mówi to również jakaś śpiewacza, której dziennika leży pod ladą w Rapture Records i chyba ten gość, którego znajdujemy w tym klubie, w którym leży zabita matka Dżeka.
A co do splicingu - chyba starczy wiersz (?) The Wild Bunny (mogę się mylić, może został on nagrany po upadku Rapture).
_________________
Cytat:
Dlaczego ja?! Pam, pam, tralalala!
Cytat:
Brute Splicery, czyli potężnych jak jednorożce, napchanych ADAMEM do granic możliwości splicerów
Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 895 Otrzymał 58 piw(a)
Wysłany: 2010-03-14, 21:27
Jesteś pewien? Z tego co pamiętam, zaraz po wejściu do Fort Frolic, Cohen mówi o tym, aby zapomnieć na chwilę o Ryan'ie i Atlas'ie i spędzić miły wieczór ze sztuką (mniej więcej). Potem wspomina jeszcze o tym, że nie potrzebuje ADAM'a. Hm, może jednak pamięć mnie zawodzi, musiałbym jeszcze raz przejść etap w Fort Frolic.
_________________
Would you kindly look HERE, HERE and HERE before you write anything?
I could have been the toast of Broadway, the talk of Hollywood. But, instead, I followed you to this soggy bucket. When you needed my star light, I illuminated you. But now I rot, waiting for an audience that doesn't... ever... come... I'm writing something for you, Andrew Ryan...it's a requiem.
Chociażby to.
_________________
Cytat:
Dlaczego ja?! Pam, pam, tralalala!
Cytat:
Brute Splicery, czyli potężnych jak jednorożce, napchanych ADAMEM do granic możliwości splicerów
Czemu Andrew Ryan nie zabił pani Lamb tylko wysłał do Persefony? Przecie mogła mu zagrażać. Innych stracono na Placu Apolla, innych wysłano do Persefony. Dlaczego? Jakieś sugestie?
"Atlas-ryan,Atlas-ryan.. blabli bla bla..."- cytat cochena
[lol! Bullshit! Cochen próbował nas tylko zatrzymać w fort frollic- skoro był pieskiem ryana (facepalm)]
A był houdini, bo miał jednak adama.
@Inq skąd ten cytat "requiem for ryan"?
_________________ Then Jesus asked him, "What is your name?"
"My name is Legion," he replied, "for we are many."
Jest o tym dziennik w pierwszej lokacji, w takiej kuchni, obok pomieszczenia, gdzie splicerka zablokowuje mechanizm otwierający wrota łomem. Mogę się mylić, ale tam jest właśnie powiedziane to.
W każdym bądź razie jest gdzieś dziennik, w którym Ryan mówi, że nie zdawał sobie sprawy, ze Lamb może mieć jakikolwiek istotny wpływ na Rapture.
Galt: z Bioshock Wiki - dział z dziennikami, bodajże.
_________________
Cytat:
Dlaczego ja?! Pam, pam, tralalala!
Cytat:
Brute Splicery, czyli potężnych jak jednorożce, napchanych ADAMEM do granic możliwości splicerów
Soldi
Dołączył: 01 Mar 2010 Posty: 149 Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: 2010-03-30, 19:54
mateusz812 napisał/a:
hmm.. Dobre pytanie
I jeszcze jedno:
Czemu Andrew Ryan nie zabił pani Lamb tylko wysłał do Persefony? Przecie mogła mu zagrażać. Innych stracono na Placu Apolla, innych wysłano do Persefony. Dlaczego? Jakieś sugestie?
Gdyby zabił Lamb, to wybuchłby bunt. Za nią stało wielu mieszkańców Rapture.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum