Ostatnio był u mnie kolega, który kiedyś podpatrywał trochę jak gram w Thiefa. Załączyłem mu Bioshocka i zachęciłem do gry. Powiedział później, że te dwie produkcje mimo, że różne pod względem rozgrywki, są jednak podobne do siebie pod względem klimatycznym. I jest to - moim zdaniem - trafne spostrzeżenie. I tu i tam mieliśmy Miasto w roli pierwszoplanowej, mieliśmy jedyne w swoim rodzaju dekoracje, różnych psycholi za przeciwników i udźwiękowienie, że po prostu palce lizać.
Zresztą nie jest to dziwne skoro Ken Levine pracował w The Looking Glass Studios (autorzy Thiefa - przypominam)
W Thiefie fabułę poznawaliśmy czytając księgi, listy i manuskrypty, tutaj odsłuchując pozostawione nagrania - jak jest lepiej? Ocenę pozostawiam Wam.
Hejka
Dołączył: 23 Maj 2011 Posty: 11 Skąd: Rapture,Arkadia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum