Witam,
Chcę się z wami podzieli moją opinią na temat gry ASSASSIN’S CREED BROTHERHOOD.
Swoją opinie przedstawię w punktach, które opisują (jak dla mnie) najważniejsze elementy gry. No a więc:
1. FABUŁA:
Tu moje zdanie jest podzielone na dwa. Pierwsze dotyczy całościowej fabuły przedstawionej w serii. Oczywiście wszystko jest tu ładnie przedstawione połączone ze sobą, intrygujące oraz trzymające w napięciu jak zawsze co z pewnością potwierdza to iż fabuła jest mocną stroną gry. Jednak z drugiej strony nie jest już tak fajnie. Mianowicie chodzi o wydarzenia fabularne przedstawione w czasach gdy wcielamy się w Ezio. Tu fabuła jest dość prosta, bez zaskakujących fajerwerków, przewidywalna i jakaś taka bez emocji. Posuwa się ona po pewnym schemacie, który szybko staje się zauważalny. Jakoś tego nie „kupuję”. W porównaniu do poprzednich części wypada moim zdaniem najsłabiej, no szkoda… Jak to się mówi nie można mieć wszystkiego.
2. MISJE:
Chodzi mi tu przede wszystkim o misje z wątku głównego. I tu jednak jak dla mnie kolejne rozczarowanie. Misje są proste i nie wymagają od nas żadnego skomplikowanego kombinowania jeżeli chodzi o akrobatykę jak i również o walkę. Aby przejść grę wystarczy tak naprawdę posługiwać się jednym rodzajem broni białej oraz od czasu do czasu użyć broni „palnej” (pistolet, kusza). Pozostałe udogodnienia, takie jak dym, noże do rzucania, rozrzucanie pieniędzy zupełnie mogą zostać przez nas zapomniane, jeżeli jest się lekko wprawionym graczem. Pomyślicie sobie, że pewnie tylko w wypadku, gdy przedzieramy się przez armie wrogów nie pozostając w cieniu, a przecież każdy szanujący się Assasyn pozostanie incognito. I jeżeli tak właśnie pomyśleliście to się mylicie. Gra nie wymaga tak wyspecjalizowanego, kombinacyjnego korzystania z arsenału aby być nie wykrytym. Granie przychodzi po prostu z łatwością.
3. BROTHERHOOD:
No i czas na tytułowy BROTHERHOOD. Możliwość stworzenia własnej gildii Assasynów to za razem część wątku gry ale jak i dodatkowa możliwość. Możliwość jak dla mnie fajna ale potraktowana nie co po macoszemu. Super jest zdobyć nowych kompanów, rozwijać ich oraz mieć ich na swoje usługi. Oczywiście wszystko jest przedstawione w prosty sposób i dobrze bo przecież to nie gra RPG. Ale znów nie jest tak słodko. Czasem jakaś misja z góry narzuca nam użycie Assasynów rekrutów, ale po za tym reszta zależy od nas. No i właśnie jak dla mnie, ja często w ogóle zapominałem o naszych kompanach, bo jak już wspomniałem o łatwości rozgrywki nie ma powodów do ich użycia, choć znalazł się moment, w którym są oni nie zastąpieni. I o tym właśnie w kolejny pkt.
4. WIERZE BORGIÓW:
Jest to nic innego jak zdobywanie terenów znane chociażby z GTA SAN ANDREAS. Chodzi o to, iż wkraczamy na teren silnie strzeżony przez wroga i gdy zostaniemy tylko zauważeni jesteśmy atakowani. Naszym zadaniem jest zabicie kapitana odpowiedzialnego za dany teren, a następnie podpalenie wierzy. Zadanie wydaje się łatwe ale nie zawsze. Zazwyczaj podejście do kapitana jest prawie nie możliwe bez wykrycia, gdyż jest on pod zadaszeniem, a pilnują go inni żołnierze. Gdy zaatakujemy otwarcie musimy przedrzeć się przez żołnierzy, a kapitan w tym momencie ucieka i musimy zjawić się po niego ponownie później. (nie każdy kapitan ucieka, niektórzy stają do walki). Jednak właśnie nasi kompani - Assasyni rekruci w tym momencie sprawdzają się idealnie. Wysyłamy ich aby zajęli się żołnierzami, a my szybko dopadamy kapitana.
Jest to właśnie jedyny moment z gry gdzie odczułem „wartość” bractwa.
5. ZADANIA LEONARDA:
Są to zadania dodatkowe, w których musimy zniszczyć maszyny wojenne Leonarda, który stworzył je pod przymusem dla Borgiów. Fajne oderwanie się od wątku głównego, ze względu na maszyny Leonarda. Jednak znów pojawia się gorycz, bo misje są zrobione według jednego do bólu identycznego schematu, a przecież można było pokusić się o urozmaicenie się tego momentu. Bo typowe znajdź i zniszcz plany będąc nie wykrytym, a potem zniszcz maszynę, a przy okazji wroga jest nudzące.
6. OGÓLNA ROZGRYWKA:
W grze mamy możliwość, odbudowy Rzymu (na przejętych przez nas terenach), sporo zadań pobocznych, możliwość ulepszania własnego ekwipunku, zbroi etc. I jest to bardzo fajne bo przedłuża to nam rozgrywkę i nie co ją urozmaica.
Ostatecznie gra wypada dobrze ale jest średnia. Może to dziwne stwierdzenie ale wg. Mnie tak właśnie jest. Po pierwszych dwóch odsłonach serii, które były naprawdę świetne spodziewałem się teraz czegoś więcej. Zabrakło jakieś takiej werwy w rozgrywce, czegoś co doda dynamiki fabule, czegoś co wkręci gracza w świat gry oraz bractwo Assasynów.
Jak już wspomniałem wcześniej jest to zupełnie tylko moja opinia, i nie trzeba się z nią zgadzać, bo w końcu każdy gracz odbiera inaczej elementy gry.
_________________ I chwała, wieczna chwała, razem dźwigniemy jej brzemię. Wykuta niczym szabla w płomieniach śmierci.
--------------------------------------------------------
Gigabyte GA-MA69G-S3H/DualCore AMD Athlon 64 X2, 2300 MHz (11.5 x 200) 4400+/ATI RADEON HD 4850 512/256/ 2x1024MB Geil [dual] 800 Mhz DDR II/
Seagate Baracuda 250GB 7200rpms 16mb cache, SATA II/Logitech Z-5500 5.1 THX/Amacrox Warrior AX450-PNF/Windows 7 Ultimate 64bit
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum