Wysłany: 2007-10-29, 18:34 [Olimp] Kurczący się pasek życia
Siema wszystkim.
Grałem sobie spokojnie w Bioshocka aż doszłem do Olimpu. Jak gram w jakieś gry to zawsze dokładnie przeszukuje i obchodze calusieńką mapke. No, a na Olimpie pan Fontaine niszczy nasze serduszko zabierając nam życie. W poprzednich mapach w każdym Ogordzie Obfitości brałem extra Ewe i HP. Ale nie w tym rzecz. Mam tu pytanie odnośnie tej kradzieży życia przez Fontaine`a. Nie zdradzajcie nic z tej planszy itp. bo wiem, że są dwie odtrutki ^^. Moje pytanie brzmi następująco: Czy Fontaine będzie mi brał życie dopóki nie zgine, a bierze szybko, czy tez do pewnego stopnia i będe mógł spokojnie odkryć mapke, a nie biegac jak popieprzony za tą odtrutką czy cholera wie co to. Prosze o szybką odpowiedź
Nie wiem jak Ty grasz (chyba ze na max trudności), bo mi wcale nie brał szybko, tzn kilka razy trochę straciłem, ale w ogóle tym sie nie przejmowałem tylko łaziłem sobie dalej. Poza tym, co stoi na przeszkodzie, żeby znaleźć te dwie flaszki i wrócić żeby przeszukać dokładnie całe mapy jeśli masz ochotę?
Nie jestem pewien. Chyba do końca cię nie ukatrupi, ale o ile dobrze pamiętam to po zabraniu pierwszej dawki Preparatu 192, Ten Zły Pan powinien się od nas odczepić, ale będziemy mieli mały problem z plasmidami
_________________ Hmmm... Napisałbym tu jakiś głęboki cytat z BioShock'a , ale sądzę że na tym forum to mało oryginalne jest...
Z tego co wiem to życie jest odbierane do pewnego momentu hp oraz tylko w pewnych miejscach. To znaczy ja już jesteś blisko preparatu to fontaine zabierze ci ciut życia i zacznie gadać przez radio ale tylko w pewnych z góry ustalonych momentach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum