Ja się najgorzej czułem w apartamentach i w tym momencie gdy na mnie nacierały hordy spider splicerów. Również po sharvestowaniu ostatniej siostrzyczki na pierwszym (drugim?) levelu gdy zaczęła się dziwna muzyczka i "A BIG SISTER is almost here. Prepare yourself!" gdy nie wiedziałem czego się spodziewać.
BTW
Spoiler:
jestem w momencie gdy mam uruchomić Bio-scan. Czy ktoś mógłby napisać co będzie dalej? )
Wiek: 20 Dołączył: 16 Sie 2008 Posty: 76 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-02-22, 17:22
Zgadzam się z Szynkiem. Widać, że twórcy się skupili na klimacie Rapture. Na straszne momenty nie mieli już czasu. Szkoda że Ken Levine odszedł Gdyby był to na pewno coś by było
Jedynka dla mnie straszniejsza, tutaj dla mnie nic strasznego nie ma. Raz (1 do 3 lvla już nie pamiętam) wszedłem do WC (w grze) popatrzylem na kibelek podniosłem ammo a tu na mnie "pan" wyskoczył, troszkę się wystraszyłem i już do kibelka nie zaglądam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum