Nie ma za wielu ciemnych miejsc w BS2, wyskakujących ludków, dlatego pierwsza część jest straszniejsza No i szpitalna lokacja... Psychologia, psychologia, psychologia Najbardziej straszy nas niespodziewane
[ Dodano: 2010-03-28, 13:45 ]
E tam, daj spokój, BioShock raczej nie zatrzyma pulsu, nawet tą lokacją. W klimacie jest nie do pobicia i nie ma sobie równych, ale horror z niego marnych. Wg mnie w BS jedynce (narazie tylko w nią grałem) elementy grozy to rzadkość, a nawet jak się pojawiają to pikawy nie zatrzymują
Sorry za Offtop, ale ostatnio na geografi tak było :] Pani się pyta, umiecie podzial atmosfery ? (ktoś tam po kolei wymienia), wiecie, co to jest anemometr ? (znowu kto.ś odpowiada), i jeszcze pare pytań... I nagle "Skoro to wszystko wiecie, to wyciągamy karteczki". Jutro się dowiem, że dostałem 2 :] Ale żeby to nie był całkowity Offtop, to napisze, że im ciemniej w pokoju, im głośniej głośniki grają, tym straszniej
Pozdrawiam
Petro-7
Sorry za Offtop, ale ostatnio na geografi tak było :] Pani się pyta, umiecie podzial atmosfery ? (ktoś tam po kolei wymienia), wiecie, co to jest anemometr ? (znowu kto.ś odpowiada), i jeszcze pare pytań... I nagle "Skoro to wszystko wiecie, to wyciągamy karteczki". Jutro się dowiem, że dostałem 2 :] Ale żeby to nie był całkowity Offtop, to napisze, że im ciemniej w pokoju, im głośniej głośniki grają, tym straszniej
Pozdrawiam
Petro-7
Straszna historia
Co do Medical Pavilion zgodzę się w 100%, że to najstraszniejszy moment w grze, ale później już gra aż tak nie straszy(można powiedzieć, że już w ogóle ).Pamiętam kiedy pierwszy raz wpłynąłem do Raputre to myślałem, że to przygodówka
Jest jeszcze jeden straszny momenty, to chyba pod koniec gry, kiedy pierwszy raz przeciwnicy wstają. Idziemy przez korytarz pełen trupów, a tu nagle światło gaśnie i tylko coś słychać. Mnie się wydawało, że przesunęło mnie trochę do przodu. Potem jest światło. Idziemy dalej, a tu znowu gaśnie. Nagle światło się włącza i wstają genofagi. Jezu... aż odskoczyłem od klawiatury. Nie pamiętam dokładnie lokacji, ponieważ przebrnąłem BioShocka w prawie 5 dni.
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1078 Piwa: 28/14 Skąd: ja mam wiedzieć.
Wysłany: 2010-04-03, 22:28
Hefajstos.
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Pamiętam jak grałem w demo "Bioshocka" na xbox 360 i był tam pewien moment, który mnie przestraszył. To było po wyjściu z rozwalającego się korytarza, w który walnął ogon samolotu. Udałem się do pomieszczenia po prawej, potem przechodzę do pomieszczenia obok i drogę przebiega mi ta z hakami. Grałem pierwszy raz, więc trochę się przestraszyłem. Heh...ta gra przy pierwszym podejściu robi piorunujące wrażenie.
Sam obaliłem Bioshocka 4 razy i cały czas robi na mnie wrażenie i zaskakuje, nawet jeżeli wiem że za moment z tego i tego miejsca wyskoczy mi genofag...
Z tego co pamiętam to żadna lokacja, ani zdarzenie mnie nie przestraszyło. Niby czułem napięcie, ale nic poza tym.
Ów genofaga z gabinetu dentystycznego zdjąłem w sumie odruchowo - jak każdego innego złego ludzika.
To samo tyczy się "śpiących" genofagów.
Jedyne co mnie jakoś bardziej zaintrygowało to pierwsze spotkanie z pajęczym genofagiem i generalnie cała ta misja z robieniem słit fotek.
dla mnie był moment jak słyszałem splitera ale go nie widziałem, chodzę z 15 sec, nagle się odwracam o 180 stopni a on tuż za moimi plecami! spadłem prawie z krzesła ale później się na nim odkułem :):)
W zasadzie można rozróżnić dwa typy strasznych postaci. Jedne poruszają się gwałtownie i szybko, drugie powoli lub wcale napawając nas lękiem. Jedne nas zaskokują z nienacka, a drugie z wolna wysuwają się z jakiejś np.szczeliny. I co gorsze?
_________________ "Father...and I need you to guide me"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum