Wiek: 22 Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 53 Otrzymał 4 piw(a) Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 2010-08-25, 20:24
To może i ja się wypowiem. Posiadam dwa samochody:
1. Renault Kangoo II - 2004r. 1.5dci 65KM (bardzo fajny dynamiczny i oszczędny silnik).
2. Mitsubishi L200 - 2008r. 2.5 DiD 136KM
Renault Kangoo -> jak dla mnie super samochód do codziennego użytkowania, o tak dla jazdy jak i super sprawdza się w firmie budowlanej. Posiada bardzo fajną jednostkę napędową. Małe sprytne i szybkie auto (już nie jedno z pozoru lepsze autko musiało mu ustąpić ). W mieście potrafi wszędzie się wcisnąć. Nie sprawiło żadnych problemów mechanicznych. Wiadomo tylko materiały eksploatacyjne ulegały awarii czyt. zawieszenie (co jest normalne na polskich drogach). Autko oceniam bardo wysoko i bardzo sobie je cenie.
A teraz czas na Mitsubishi L200.
No jest to pickup najlepszy w swojej klasie (samochód roku 2010, w tym segmencie [znów]). Ładny wygląd, dość drapieżny przód jak to w marce Mitsubishi bywa. Mocny silnik, który jest dynamiczny i jest w stanie pokazać co potrafi. Może wydawać się nie ekonomiczny, ale jeżeli jeździmy z rozsądkiem to wcale dużo nie pali, ale jeżeli szalejemy to jest to smok. Autko w mieście jest dość nie poręczne, ze względu na swoje gabaryty ale nie powinno to dziwić nikogo, natomiast w trasie jazda jest na prawdę bardzo przyjemna. No i w sumie to koniec dobrego zdania o tym samochodzie.... ale nie ze względu na to, że jest zły samochód ale dla tego, że posiadam ten samochód od nowości. No bo w końcu: NOWE WCALE NIE JEST LEPSZE
Autko zakupione w salonie, więc cena też była odpowiednia. Nie ukrywam, że wyposażenie jest na wysokim poziome. Automatyczna klimatyzacja, pełna elektryka, systemy bezpieczeństwa, cztery rodzaje napędu, dobry system car audio oraz inne szmery bajery. Ale wszystko ma swoją cenę, która na oko jest warta. Ale nie do końca jest tak kolorowo. Pod czas użytkowania takiego auta moje stwierdzenie jest takie, że robią ten samochód z tanich materiałów (plastik) a sprzedają za grube pieniądze. Posiada również bardzo delikatny lakier. Może i jest to pickup przeznaczony do pracy, ale jeżeli płaci się ponad 100tyś. złotych można wymagać czegoś więcej prawda??? Auto ma 2 lata i 44tyś. km. przebiegu. A już dało się odczuć oszczędność producenta na materiałach oraz na ich eksploatacji. Do tego bezsensowne i bardzo drogie przeglądy gwarancyjne. Idiotyczna tak na prawdę gwarancja na podzespoły samochodu oraz wiele innych spraw, na których wychodzi się bardzo źle jeżeli kupuje się samochód prosto z salonu..... czy tak powinno być?? Moim zdaniem, nie. Jako klient płacę to i wymagam, ale dealerzy wolą stosować zasadę Płać i dopłacaj !!! To jest chore. Przytoczę wam jeden przykład, który przetestowałem na własnej skórze, jednak wyszedłem z niego obronną ręka.
Jak wiadomo ostatnia zima była dość sroga i nie jednemu autu z silnikiem diesla dała się we znaki, starszy czy młodszy nie ma reguły przy dużych mrozach, ale żeby auto zamarzało przy tep. -8stopni?? Nowe auto za ponad 100tyś.? PARANOJA. No więc co się okazało, auto nie posiadało podgrzewacza paliwa. I tu na korzyść nowego auta jest dobra rzecz : Assistance. Auto zostało zabrane do serwisu na jego koszt i zbadane. I tu jest haczyk. W autach celowo nie jest montowany podgrzewacz paliwa i jeżeli klient zorientuje się o tym w trakcje gwarancji zostanie on zamontowany za darmo, ale jeżeli ten okres minie to płacimy parę tyś. złotych za coś co powinno byś w standardowym osprzęcie auta. Złodzieje tylko tak można powiedzieć. Jest to tylko jeden przykład, a przetestowałem ich wiele na własnej skórze. (potem mogę opisać jeszcze parę).
Na koniec takie moje stwierdzenie:
Nowe autko może jest fajne i lansiarskie ale tak na prawdę jest to bardzo stratna inwestycja. Jedyna dobrze rzecz to taka, że wiemy z czym mamy do czynienia od początku i nie martwimy się o to jak auto było eksploatowane wcześniej. A tak to jest strata, strata, strata. Rób tak jak dealer chce albo wypad!.
Dlatego starsze autko wypada o dużo lepiej. Mogę robić sobie w nim, co chcę, jak chcę, za ile chcę i przede wszystkim kiedy chcę. No więc nowe wcale nie jest lepsze. Tak czy inaczej jest to kwestia gustu, a o tym ponoć się nie dyskutuję. Jest to tylko moja opinia, którą chciałem się z wami podzielić przy okazji, że taki temat został poruszony. Myślę, że wiele osób się ze mną zgodzi.
[/b][/u]
_________________ I chwała, wieczna chwała, razem dźwigniemy jej brzemię. Wykuta niczym szabla w płomieniach śmierci.
--------------------------------------------------------
Gigabyte GA-MA69G-S3H/DualCore AMD Athlon 64 X2, 2300 MHz (11.5 x 200) 4400+/ATI RADEON HD 4850 512/256/ 2x1024MB Geil [dual] 800 Mhz DDR II/
Seagate Baracuda 250GB 7200rpms 16mb cache, SATA II/Logitech Z-5500 5.1 THX/Amacrox Warrior AX450-PNF/Windows 7 Ultimate 64bit
Możecie sie śmiać, ale ja byłem przez mamę zmuszony do tej samej pracy Wycieraczki się zepsuły- jak i całą elektryka- a ja koniecznie chciałem jechać do domu. Samochód teraz stoi na parkingu, i mama nie chce za niego więcej jak 2000zł Ale ja chciałem sobie nim pojeździć jak prawko zrobię. Fiat tipo
[ Dodano: 2010-11-13, 01:16 ]
@Bouncer ta rama to od Pony-50?
_________________ Then Jesus asked him, "What is your name?"
"My name is Legion," he replied, "for we are many."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum