BioShock City
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
24 maja 2010r: Aktualizacja regulaminu forum!

Informacja dla nowych użytkowników:
Na tym forum nie popieramy piractwa
Za złamanie regulaminu grozi ban.


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Szynek
2010-01-18, 07:00
Książka
Autor Wiadomość
Ro-Bhaal 

Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 148
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-28, 13:12   

Wszystko fajnie, tylko ja bym chciał poruszyć pewną sprawę organizacyjną. Może ustalilibyśmy, że jedna osoba może dodać tylko jeden fragment opowiadania dziennie? Poprzednio pojawiało się po kilkanaście fragmentów dziennie i po prostu strasznie trudno było z tym wszystkim nadążyć. Takie jest moje zdanie.
BTW: Setny post ^^
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mateusz812 


Wiek: 16
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 535
Piwa: 2/4
Skąd: Fort Frolic
Wysłany: 2010-03-28, 13:16   

Oj, nie chciałbym tak :P Przez to, że było kilka fragmentów dziennie książka się rozwijała.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Ro-Bhaal 

Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 148
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-28, 13:18   

Ja wiem, że gdy pojawia się kilka fragmentów dziennie, jest dobrze. Wcześniej jednak pojawiało się ich KILKANAŚCIE w dodatku często kilka tych samych użytkowników. Wprowadzało to zamęt.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mateusz812 


Wiek: 16
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 535
Piwa: 2/4
Skąd: Fort Frolic
Wysłany: 2010-03-28, 13:19   

Tobie to przeszkadza, mi nie ;) Zobaczymy co inni o tym :mrgreen:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Ro-Bhaal 

Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 148
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-28, 13:21   

Właśnie, zobaczymy co na to inny.
Dlatego też na razie wstrzymałbym się z publikowaniem pierwszego fragmentu opowiadania, zanim wypowiedzą się inni użytkownicy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Sasza 



Wiek: 20
Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1078
Piwa: 28/14
Skąd: ja mam wiedzieć.
Wysłany: 2010-03-28, 14:00   

zhmmm. Więc tak, moim zdaniem niech ludzie wstawiają tyle fragmentów ile chcą ale żeby te fragmenty trzymały dość dobry poziom, a nie że wstawić ejdno zdanie i po chwili nastepne. Jeśli fragmenty będą trzymać poziom mogą być wstawiane w dużych ilościach.
_________________
Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!


Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Executor 


Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 46
Postawił 1 piw(a)
Skąd: Rapture
Wysłany: 2010-03-28, 14:07   

Pośród mroków Rapture

Little Sister - pozbawione świadomości dziecko, które krąży po Rapture w poszukiwaniu ADAM. Cel ataków wszystkich okolicznych splicerów. Chodząca rafineria ADAM. Tak mógłby opisać siostrzyczkę przybyły do Rapture rozbitek, poznawszy wszystkie zasady rządzące tym miejscem. Tak mogliby opisać ją splicerzy, błąkający się bez celu. Ale nie on. Dla niego była kimś więcej. Pan Misiek bo tak nazywała go Amelia, był jednym z Big Daddych, pozbawionych świadomości ochroniarzy małych dziewczynek, wspomnianych siostrzyczek. W walce używał plazmidów i wielkiego świdra górniczego, osadzonego na miejscu prawej ręki. Był przyjacielem Amelii. Ona wiedziała, że przy nim jest bezpieczna. Wędrowali razem po całym Rapture, szukając trupów zawierając ADAM. Na dźwięk jego ciężkich kroków uciekali wszyscy splicerzy. Wszyscy się go bali, mieli do niego respekt. Jednak pewnego dnia zmieniło się wszystko.
- On już jest aniołem Panie Miśku - oznajmiła, wyjmując strzykawkę z ciała nieszczęśnika - Strzykawka jest już pełna.
Big Daddy mruknął coś pod nosem, wziął ją i posadził sobie na ramieniu. Szli w stronę Ogrodu Obfitości. Nagle rozległ się krzyk. Big Daddy poczuł jak dziewczynka zniknęła mu z ramienia. Pajęczy splicer, wyszkoczywszy z sufitu, zręcznie złapał siostrzyczkę i pomknął przed siebie wydając piski tryumfu. Big Daddy wpadł w szał. Wizjer świecił na czerwono. Tatusiek bez zastanowienia rzucił się w dziki pościg, ciężko biegnąc za szybszym i to o wiele genofagiem. Splicer wbiegł w prosty korytarz, z kilkoma dojściami, z których nagle wyskoczyli inni splicerzy. Misiek bez zastanowienia rozkręcił wiertło i dźgnął jednego ze splicerów z miażdżącą siłą. Drugiego uderzył wiertłem jak kluczem francuskim. Ten przywalił o ścianę z mocą tak wielką, że rozleciał się na miejscu. Pozostali 3 splicerzy dosłownie zostali stratowani przez pędzącego Tatuśka. Misiek skręcił ostro w lewą alejkę, odzyskując kontakt wzrokowy z porywaczem. Ten kierował się w stronę srebrnych drzwi prowadzących do szklanego korytarza. Big Daddy zauważył dziurę w suficie i niespokojny, nakręcił świder. Okazało się, że jego przezorność nie poszła na marne - z dziury wyskoczył pajęczy genofag. Nabił się na wiertło i rozleciał się podczas obrotów na wszystkie kierunki. Misiek usłyszał za sobą niezmiernie głośne krzyki. Obrócił się. Krew zamarzła mu w żyłach. Za nim biegło jakieś 60, może 70 genofagów. Rzucił minę i pobiegł dalej. Pajęczego splicera już nie było. Widocznie porywacz przekroczył już drzwi i jest w tunelu. Big Daddy usłyszał za sobą potężny wybuch, nad jego głową latały flaki. Jednak nie zwracał na to uwagi. Biegł przed siebie. Wielkie drzwi otworzyły się. Misiek był w tunelu.
Biegł. Biegł ile sił. Genofagi również przekroczył drzwi. Tatuś wiedział, że nie ma szans z taką grupą. Więc biegł. One były szybsze. Dorwali go. Misiek poczuł mocne uderzenie w plecy. Ktoś go najprawdopobnie walnął z francuza. Poczuł kilka mocnych uderzeń. Splicerzy uczepili się go jak rzep psiego ogona. Uwiesili się na nim, walili go gołymi pięściami, hakami, kluczami, jeden dźgał go z noża. Tatusiek bronił się. Nie miał czasu by rozkręcać świder więc nim mahał z nadzieją, że trafi jakiegoś splicera w łeb, a ten padnie martwy. Wierzchał się na wszystkie strony próbując zrzucić z siebie genofagów. "Przecież ja mam kombinezon nurka" - myślał - "no właśnie! Kombinezon!". Oświeciło go. Nakręcił wiertło i... przywalił nim z całej siły w szklaną ścianę tunelu. Z trudem wyjął świder ze ściany. Jednocześnie wpuścił do tunelu hektolitry atlantyckiej wody. Splicerzy zostali zwaleni z nóg. Zaczęli szukać wyjścia, drogi ucieczki.
Big Daddy brnął do przodu nieco spowolniony. Woda sięgała mu do tułowia. Po chwili dążenia do drzwi, za którymi schował się porywacz Amelii, zorientował się, że woda cieknie małym strumyczkiem z sufitu. Spojrzał się w górę. Pajęczy genofag, wbijał haki w sufit, robiąc dziurki na małe strumienie. Zanim Misiek zdążył zareagować, splicer wskoczył mu na kark i zaczął dźgać hakiem po wizjerze. Wizjer szybko pękł, pojawiła się w nim dziura. Big Daddy gwałtownie szturchnął głową, zrzucając splicera z siebie. Ten pochwycił za jakiś drut i podbiegł do drzwi.
- Nie wyjdziesz stąd żywy sk*rwysynie!!! - wykrzyczał, wbijając drut w mechanizm drzwi.
Drzwi się zablokowały. Woda była coraz wyżej. Rozwścieczony Tatusiek uruchomił wiertło przeszył nim splicera. Ten przywalił o drzwi, wypluwając z siebie litry krwi. Big Daddy pokonał krnąbrnego splicera. Ale fakt był faktem - woda była coraz wyżej, a jego wizjer był pęknięty, co umożliwiało Tatuśkowi utonięcie.

[ Dodano: 2010-03-28, 15:07 ]
proszę bardzo
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mateusz812 


Wiek: 16
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 535
Piwa: 2/4
Skąd: Fort Frolic
Wysłany: 2010-03-28, 14:10   

1. Przyjąłem, że mówimy o genofagu z Rodziny Rapture
2. Tutaj rezerwujemy fragmenty, a ja zamówiłem 1 :mrgreen:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Executor 


Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 46
Postawił 1 piw(a)
Skąd: Rapture
Wysłany: 2010-03-28, 14:33   

ale przeczytajcie, może się wam spodoba
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mateusz812 


Wiek: 16
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 535
Piwa: 2/4
Skąd: Fort Frolic
Wysłany: 2010-03-28, 14:38   

hm... wstęp jest taki... dziwny... Za dużo opowiada, wprowadza jak dla mnie. Ale ogólnie może być.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Executor 


Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 46
Postawił 1 piw(a)
Skąd: Rapture
Wysłany: 2010-03-28, 14:45   

mateusz812 napisał/a:
hm... wstęp jest taki... dziwny... Za dużo opowiada, wprowadza jak dla mnie. Ale ogólnie może być.


Tak wiem. Wstęp to dno. No ale nie każdy jest pisarzem z urodzenia :-P
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Inq 


Wiek: 20
Dołączył: 31 Mar 2009
Posty: 429
Piwa: 11/6
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-03-28, 15:38   

Więc skoro się wie, że nie jest się pisarzem - może lepiej się za to nie brać?
Sorry za złośliwość, ale nie wiem komu chcę się czytać wstęp (sic!) o długości i ciekawości brazylijskiej telenoweli.
_________________
Cytat:
Dlaczego ja?! Pam, pam, tralalala!

Cytat:
Brute Splicery, czyli potężnych jak jednorożce, napchanych ADAMEM do granic możliwości splicerów
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
creep 



Wiek: 18
Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 266
Piwa: 9/5
Skąd: Fort Frolic
Wysłany: 2010-03-28, 17:21   

A pozatym, wiesz, miłobybyło jakbyś starał się napisać coś bardziej samodzielnego, bo jakby nie patrzeć ten wstęp tak mniej wiecej do "Big Daddy mruknął coś pod nosem, wziął ją i posadził sobie na ramieniu" jest podobny w wymowie i słownictwie do mojego opowiadania, vide Marsha.

Co do książki, przemyslałem sobie sprawę i nie sądzicie że najpierw trzebaby było cały zarys fabularny napisać wspólnie, bo wiadomo że nasze wizje fabularne nie muszą iść na równi.
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
mateusz812 


Wiek: 16
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 535
Piwa: 2/4
Skąd: Fort Frolic
Wysłany: 2010-03-28, 17:24   

ok sjer: genofag żyje razem z Rodziną Rapture i podąża z towarzyszami, przy czym powoli zaczyna coś mu nie grać i odłącza się od "stada". To mocno wkurza panią Sofię i w ogóle wszystkich więc ma przesrane i musi uciekać :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Ro-Bhaal 

Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 148
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-28, 17:29   

creep napisał/a:
Co do książki, przemyslałem sobie sprawę i nie sądzicie że najpierw trzebaby było cały zarys fabularny napisać wspólnie, bo wiadomo że nasze wizje fabularne nie muszą iść na równi.

Dokładnie! Dlatego też mówiłem, żeby wstrzymać się na razie z pisaniem czegokolwiek, dopóki nie ustalimy, o co dokładnie w tym wszystkim będzie chodziło.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Sponsor: