W kwestii postaci trzeba się zgodzić. Gra, która posiada filozoficzny wydźwięk tylko zyskałaby w tej sferze.
Niemniej cały artykuł oparty jest na zasadzie "nie ma tego, tego i ketchupu". W ten sposób można pocisnąć każdy rynkowy tytuł.
Wiek: 24 Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 273 Piwa: 17/8 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-10-05, 16:22
Drogi Tomku aka BioFan'ie Jeżeli chcesz podzielić się swoimi wrażeniami na temat BioShocka to pisz śmiało! Naprawdę nie zjemy Cię za to, że masz inne zdanie niż większość użytkowników tej strony
Nie potrzebnie udajesz przypadkowego użytkownika który podzielił się znalezionym artykułem Ja jak coś napiszę i upubliczniam to w sieci to nie wstydzę się tego.
Ale kończąc już ten offtop.
To zgadzam się z Vadivem, są to minusy wytykane na siłę. Jedyne czemu mogę przytaknąć to niemy bohater, ale to dostrzegli sami twórcy, dając już głos bohaterowi w BioShock: Infinite.
Widok trzecioosobowy w BioShocku? Jakoś sobie tego nie wyobrażam :]
Ja już wcześniej pisałem, że Większość gry (do zabicia ojca) nie miała za bardzo konkretnego celu. Przez całą grę nikt nic nie mówił o sposobie wydostania się z Rapture.
_________________ Then Jesus asked him, "What is your name?"
"My name is Legion," he replied, "for we are many."
Wiek: 20 Dołączył: 16 Sie 2008 Posty: 76 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-10-05, 18:06
NARZEKACIE. BioShock jest jaki jest i za to go kochamy i piszemy na tym forum o nim. Więc dlaczego zmieniać coś co kochamy? BTW: BioShock powstał w 2007, a nie w 2009 jak Batman AA. Pamiętajmy, że 2 lata to w elektronice wieczność i jeszcze trochę, a mimo to BioShock wytrzymuje próby czasu.
PS: W lipcu sprzedano 2 000 000 egzemplarzy BioShocka. Vivat !!!
Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 915 Otrzymał 59 piw(a)
Wysłany: 2010-10-05, 21:27
No to kilka komentarzy ode mnie...
Cytat:
Czy ktoś opłacił zdecydowaną większość dziennikarzy na świecie? A może Bioshock to gra, która posiada zakodowany przekaz podprogowy każący wystawiać maksymalne noty?
Bardzo nie lubię takich głupich sugestii. Za autorem: "czy ktoś opłacił Pana Tomasza za napisanie tego artykułu?". Że wyssany z palca zarzut? Pewnie że tak ale nie mniej sensowny (a raczej bezsensowny) niż Jego.
Cytat:
Dosłownie kilka dni temu ukończyłem tę grę
IMO trochę nieuczciwe oceniać grę wydaną spory czas temu według dzisiejszych standardów. Dobrze przynajmniej, że autor nie przyczepił się do grafiki...
Cytat:
Im wyższy poziom prezentuje dana gra, tym więcej od niej wymagamy. W tym przypadku wymagać można bardzo wiele, gdyż Bioshock niejednokrotnie pokazuje grającemu gdzie jest miejsce jego szczęki (na podłodze rzecz jasna).
Taki zarzut można by postawić KAŻDEJ grze. Nawet od najwybitniejszej produkcji da się na upartego wymagać więcej i więcej. Dla mnie to takie oklepane "jest dobrze ale zawsze mogło być lepiej". Nic z tego nie wynika.
Cytat:
Dlaczego więc przez całą przygodę przedzieramy się ciasnymi korytarzami prowadzącymi do niedużych patiów? Tak ma wyglądać metropolia, która miała być oazą szczęścia i harmonii? Nie mamy okazji obejrzeć pomieszczeń, w których mieszkańcy jadali posiłki, nie ma żadnych miejsc rozrywki, w końcu brak tu jakichkolwiek dziedzińców czy innych dużych przestrzeni, w których mogłyby zbierać się tłumy ludzi.
Mam poważne wątpliwości, czy ten człowiek w ogóle grał w Bioshock'a... Przecież chociażby Arkadia, to nic innego jak miejsce rozrywki, z tego co pamiętam znajdowały się tam także lady sklepowe. Zresztą nawet na samym początku gry wszędzie widać stoliki, butelki z alkoholem i inne oznaki zabawy sylwestrowej. Ogromnych przestrzeni może i nie ma zbyt wiele ale nie rozumiem powodu, dla których miałyby się tam one znaleźć. Poza tym, kiedy główny bohater przybywa do Rapture, spora część miasta jest już zalana i wyłączona z użytku, więc logicznym jest, że wiele miejsc pozostaje dla gracza niedostępnych.
Cytat:
Rapture przypomina jednak laboratorium z dodatkiem w postaci ogrodu botanicznego.
A co ma niby przypominać? Podpowiedź: Rapture skupiało wybitnych uczonych, więc oczywistym jest, że sporo miejsc zawiera oznaki rozwijającej się technologi.
Cytat:
Marzy mi się powrót do Rapture, w którym zwiedzałbym od czasu do czasu duże przestrzenie, oddzielone od wód Atlantyku szklanymi ścianami. Za szybą pragnąłbym ujrzeć faunę i florę morską, ze słynnymi ślimakami w tle, których projekt daje również duże pole do popisu.
A co, niby nie widać fauny i flory morskiej? Szyb też nie ma? Czy autor i ja naprawdę graliśmy w tą samą grę? Co do ślimaków, pojawiły się w drugiej części.
Cytat:
Druga kwestia dotyczy bezpłciowości Jacka, czyli głównego bohatera tej opowieści. Dziwi mnie niezmiernie, że przyjmuje on każdą, nawet najdziwniejszą sytuację całkowicie bezrefleksyjnie. Zapewne jest bratem Isaaca Clarka z Dead Space, który również nie potrafi mówić.
Pierwszy sensowny zarzut, tyle że moim (subiektywnym) zdaniem, gadanie głównego bohatera zniszczyłoby klimat. Pisałem już o tym wielokrotnie w innych tematach, nie chcę się powtarzać.
Cytat:
można było wrzucić do gry mnóstwo wewnętrznych monologów oraz rozmów z napotykanymi postaciami dotyczących konsekwencji czynów Jacka, które przeplatałyby się z momentami jego umysłowej niewoli. Brak jakichkolwiek uczuć naszego herosa stanowi o rażącym niedopatrzeniu ze strony twórców przy tego typu tytule.
Patrz wyżej.
Cytat:
Kolejne drażniące zagadnienie związane jest z Big Daddym. Część z Was zapewne grała w Resident Evil 3, w którym pojedynki, a raczej ucieczki przed Nemezisem powodowały nagłe wybuchy potężnej paniki. Potwierdza to rzesza fanów jednej z najpopularniejszych serii o zombie. Big Daddy to dla mnie swego rodzaju duchowy następca Nemezisa. Każde spotkanie z nim powinno być dla gracza bardzo stresujące. Wobec powyższego za potworną głupotę uważam plazmid, który pozwala na hipnozę tatuśka. Moje zdenerwowanie po każdym dźwięku sygnalizującym nadejście ochroniarza siostrzyczek zmalało do zera, gdy wszedłem w posiadanie owej zdolności. Spece z 2K Games strzelili sobie tym zagraniem w kolano i pozbawili nas tym samym jeszcze większych wrażeń. Oczywiście nie każdy tatuś dał sobie zamydlić oczy, ale fakt pozostaje faktem.
Z tym się (dla odmiany ) zgadzam.
Cytat:
Siłą Bioshocka jest w dużej mierze fabuła. Przyznam, że niewygodnie było mi odsłuchiwać nagrania mieszkańców podczas rozgrywki. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem dla prowadzenia fabuły byłoby odsłuchiwanie ich w jakimś menu, podobnie jak w Batman: AA. Pozwoliłoby to na skupienie się na tych ciekawych informacjach i nie rozpraszałoby uwagi grającego przez narażanie się na ataki splicerów. Nie mogę też pojąć formy napisów u dołu ekranu, dzięki którym rozumiemy rozmowy po angielsku. Wszelkie dialogi odbywają się przy pomocy radia, a więc trudno zrozumieć wszystko bez problemu. Dlaczego jednak napisy są tak malutkie i w dodatku litery zlewają się ze sobą? Umknęło mi przez to wiele cennych rzeczy, gdyż regularnie przypatrywałem się w jeden wyraz lub zdanie, ażeby wychwycić wszystkie literki. Zanim się we wszystkim rozczytałem, napis zniknął.
Po pierwsze, odrywanie się od rozgrywki skutecznie niszczy klimat i dynamizm gry, po drugie jeśli już bardzo chciałeś odsłuchać jakiejś wiadomości na osobnym ekranie, istnieje taka możliwość.
_________________
Would you kindly look HERE, HERE and HERE before you write anything?
Ostatnio zmieniony przez Szynek 2010-10-05, 21:31, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 915 Otrzymał 59 piw(a)
Wysłany: 2010-10-05, 21:35
To teraz widzę, że ja się tu produkuję a ów Tomasz to po prostu zwykły troll, który zaprzecza samemu sobie, próbując w ten sposób zwrócić na siebie uwagę... Z drugiej strony, skąd jesteś taki pewien, że to ta sama osoba?
_________________
Would you kindly look HERE, HERE and HERE before you write anything?
Głupi artykuł.
Bioshock to nie silent hill, żeby bohater miał przemyślenia. Bioshock to shooter i ja niczego więcej od tej gry nie wymagam. Takie wstawki niby filozoficzne często nie powodują nic innego jak zażenowanie, kiedy gość przebijający się przez hordy mutantów nagle zaczyna mieć refleksje nad życiem (które przez nieudolność twórców przypominają te smuty z demotów: "To uczucie gdy łysy gościu mówi Łudż ju kajndli").
Przypomnę, że w osławionym System Shocku 2 jedyne co słyszymy od bohatera to "nee" w outrze.
Jeżeli ktoś lubi się zastanawiać nad moralnymi czy etycznymi aspektami gry może to zrobić sam. A tak jeszcze ktoś nie zgodziłby się z poglądami bohatera i musiałby napisać kolejny artykuł, że mu się nie podobało.
Co do dzienników - dla mnie wyświetlanie się napisów na ekranie (które NIE BYŁY za małe ani się nie zlewały) było wielkim ułatwieniem. Poza tym to też okazja do rozumienia języka ze słuchu, jeżeli komuś czytanie przeszkadza.
A widok z trzeciej osoby to już chyba w ogóle jakiś kawał.
Ale to już chyba kwestia gustu, osobiście wolę widok z 1. osoby.
_________________
Cytat:
Dlaczego ja?! Pam, pam, tralalala!
Cytat:
Brute Splicery, czyli potężnych jak jednorożce, napchanych ADAMEM do granic możliwości splicerów
Szanowni forumowicze. Artykuł jest mojego autorstwa. Nie zdradzałem swej tożsamości z obawy o Waszą reakcję. Wiem, że Bioshock ma bardzo specyficznych zwolenników. Uznałem, że pchanie się tu i polemizowanie z Wami może nie doprowadzić do konstruktywnej krytyki. Zresztą nick, jaki sobie wybrałem wskazuje poniekąd swą prostotą, że jestem autorem tych wszystkich wypocin.
Wielu z Was odbiera moje słowa nieco w błędny sposób. Nic nie zastąpi prawdziwej rozmowy, stąd rzadko kiedy udzielam się na forach internetowych. Pragnę jednak uzmysłowić Wam o co mi chodziło.
Bioshock należy do niewielkiej grupy gier ambitnych i pozostających w naszej pamięci chyba na zawsze. Dlatego uważam, że od takich gier należy wymagać więcej. Od średniaków i gier dobrych wymaga się głównie dopracowania technicznego wszelkich elementów, a w tym przypadku ten aspekt nie obowiązuje. Ta gra jest naprawdę świetna (od każdej strony, również technicznej), lecz rozbudziła mój apetyt na duuużo więcej w kwestii psychologii postaci, projektu miasta itp. I to właśnie na tym polega jej geniusz.
Uważam, że Bioshock stać na status gry niemalże idealnej. Jednak przedstawiony świat jest według mnie mocno okrojony i tłumaczenia, że Rapture jest zalane to droga na skróty. Co do widoku FPP to nie jestem jego zwolennikiem. Zresztą nigdy nie byłem. Gdy pod koniec gry ubieramy strój tatuśka aż prosiło się o widok TPP, aby zobaczyć postać w całości. Niemniej jednak jest to kwestia gustu, więc nie ma co polemizować na ten temat.
Wybaczcie może nieco chaotyczną wypowiedź, ale spieszę się, a bardzo chciałem odpowiedzieć już teraz. Wieczorem z pewnością usiądę na spokojnie do komputera. Pozdrawiam
Ta gra (...) rozbudziła mój apetyt na duuużo więcej w kwestii psychologii postaci, projektu miasta itp. I to właśnie na tym polega jej geniusz.
Sam mówisz: 'mój". To jest tylko subiektywne odczucie.
Mnie Bioshock urzekł klimatem art deco, który bardzo lubię, jednak nie jest to gra, w której doszukiwałbym się jakieś głębi - bo w gruncie rzeczy jej nie ma.
Pozorne moralne dylematy są zostały bardziej stworzone sztucznie przez twórców i rozdmuchujących to dziennikarzy niż przez samą akcję gry.
Od początku widać, że pomaganie siostrzyczkom przynosi większe korzyści niż ich zabijanie (i nie ma można tu nawet mówić o jakimś długoterminowym planie niezabijania bo te miście z nagrodami pojawiają się niemal natychmiast).
W efekcie czego cały moralny dylemat został brutalnie zabity i poparty mdłym morałem, że dobro popłaca.
Cytat:
Bioshock należy do niewielkiej grupy gier ambitnych i pozostających w naszej pamięci chyba na zawsze.
A co takiego było przełomowego w BS, że miałby pozostać w pamięci na zawsze?
Większość średniej klasy książek go pobija.
Także ocenianie, czy gra jest z gatunku ambitnych i genialnych to także kwestia gustu.
Tak samo jak widok z 3. osoby.
_________________
Cytat:
Dlaczego ja?! Pam, pam, tralalala!
Cytat:
Brute Splicery, czyli potężnych jak jednorożce, napchanych ADAMEM do granic możliwości splicerów
Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 915 Otrzymał 59 piw(a)
Wysłany: 2010-10-06, 23:28
BioFan napisał/a:
Bioshock należy do niewielkiej grupy gier ambitnych i pozostających w naszej pamięci chyba na zawsze. Dlatego uważam, że od takich gier należy wymagać więcej. Od średniaków i gier dobrych wymaga się głównie dopracowania technicznego wszelkich elementów, a w tym przypadku ten aspekt nie obowiązuje.
Jak pisałem wcześniej zarzut jest z sufitu wzięty, bo na takiej zasadzie można się i doszukiwać słabych stron w grafice Crysis'a, "bo wymagało się od niego więcej". Poza tym mam rozumieć, że gdyby gra nie była ambitna (cokolwiek to znaczy), Twój artykuł byłby pozytywny?
BioFan napisał/a:
Ta gra jest naprawdę świetna (od każdej strony, również technicznej), lecz rozbudziła mój apetyt na duuużo więcej w kwestii psychologii postaci, projektu miasta itp.
Nie ukrywajmy, że Bioshock to jednak głównie FPS, przesadzenie z elementami psychologicznymi IMO mogłoby nie być takie dobre.
BioFan napisał/a:
I to właśnie na tym polega jej geniusz.
I tu właśnie sam sobie zaprzeczasz.
Inq napisał/a:
Sam mówisz: 'mój". To jest tylko subiektywne odczucie.
On nigdzie nie napisał, że stara się być obiektywny.
_________________
Would you kindly look HERE, HERE and HERE before you write anything?
Wiek: 20 Dołączył: 16 Sie 2008 Posty: 76 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-10-08, 15:07
Drogi Tomku. Wydaje mi się trochę błędne i nieuczciwe ocenianie gry po tak dłuuugim czasie od jej premiery. Każdy może mieć swoje zdanie i my, fani BioShocka będziemy je szanować, jakiekolwiek by nie było (choć z tą specyficznością fanów BioShocka trochę przesadziłeś ). Tyle, że popełniłeś jeden, karygodny błąd- za poźno oceniasz tą grę. Porównujesz pamiętniki do Batmana z 2009 roku. A BioShock powstał w 2007 roku i z tego co wiem to jest on pionierem w dziedzinie takich rozwiązań jak pamiętniki. Pamiętaj, że jak na 2007 rok BioShock był takim uderzeniem że ludziska pospadały z krzeseł. Oceniając z perspektywy czasu BioShock rzeczywiście nie jest idealny, ale wtedy on nie był perfekcyjny nie, on rozdawał laury jako niedościgniony mistrz gier z przesłaniem, w klimacie FPS i z super (jak na tamte czasy, choć i teraz się broni) grafiką. Powiedziałem. Mam nadzieję, że to przeczytasz Tomku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum