Wiek: 16 Dołączył: 31 Paź 2008 Posty: 161 Piwa: 5/2 Skąd: Z koncertu U2
Wysłany: 2009-12-21, 13:56
BOUNCER napisał/a:
Chyba każdy wie co to.
Ja nie znam
Ja zaczynam grać na gitarze bassowej i nie jest łatwo. Szczerze mówiąc gitara bassowa jest niesamowita gitarą Patrzcie na TOOOO albo TOO
Ooo jak ja bym chciał TAK GRAĆ
Co? Nie wystaje ponad przeciętność. Wybacz, ale trochę się mylisz. Solówki miał naprawdę świetne, grał też bardzo dobrze. Jakoś tak bardzo nie jest znany. Ja tam go uważam za dobrego muzyka, ale oczywiście szanuję twoje zdanie, mimo iż się z nim nie zgadzam.
Ilu zesopłów metalowych / jakichkolwiek z basem / muzyki w ogóle słuchasz?
Może trochę źle się wyraziłem, nie chodziło mi, że nie wystawał ponad przeciętność basistów (który w dalszym ciągu w większości robią plum, plum, plum), ale nie było w nim nic ponad dobrego muzyka - jakim każdy powinien być.
Ilekroć się dorwę do basu, dziwie się skąd cała ta mitologia w trudności tego instrumentu. Palcami zapierdalam po strunach na przemian, żadnego bólu, slap elegancko - więc co tam jest niby trudnego? Solówki można grać identycznie jak na zwykłej gitarze, tyle tylko, że większy odstęp między programi i strunami, ale to żadna przeszkoda, prawdę mówiąc.
Parę ich jest, i nie tylko metalowe, aczkolwiek nie ukrywam że od dawna jestem fanem Metalliki, więc stąd może się brać ten podziw do Burtona. Ja sam osobiście nigdy nie miałem sposobności, aby, jak to ująłeś, dorwać się do basu, więc nie jestem w stanie nic powiedzieć na temat gry i trudności tego instrumentu, więc może stąd bierze się to, że uważam Burtona za bardzo dobrego basistę.
Odbiegając trochę o tematu, mogę powiedzieć, że dosyć trudnym instrumentem, na jakim opanowałem ( no tak średnio, z duzym plusem do dobrze) grę to klarnet
Omg, szacun. Mam wielki szacunek do ludzi grających na instrumentach ze stroikami (no, poza harmonijką - choć tu też trzeba umieć). Ten szacunek zaczął mi się, kiedy próbowałem zagrać coś na saksofonie - najpierw mało co sobie nie połamałem palców na milionie klapek (napradę, nie wiem jak mając 10 palców można to obsłużyć) a później nie umiałem w ogóle wydobyć dźwięku (no w końcu się udało, na drodze przypadku). Tak czy inaczej, saksofon nie jest instrumentem na jakim bym chciał grać.
Creep, skoro grasz dobrze na klarnecie, nagrałbyś mi jedną rzecz?
(w tonacji C-dur)
Niestety, już skończyłem Muzyczną i oddałem instrument.
Co do saksofonu, zawsze dziwiłem się koledze z klasy, jak on tam może tak długo wytrzymywać grając, z wrzynającym mu się w szyję paskiem, podtrzymującym saksofon : D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum