O tym, że Bioshock trafi na srebrny ekran wiemy już od dawna. Reżyserem filmu opartego na kultowej grze komputerowej został Gore Verbinski, a wstępne prace ruszyły już rok temu. Niestety, wygląda na to, że adaptacja trafiła na fatalny moment. Studio Universal ogłosiło, że realizacja filmu została wstrzymana. Powodem tej decyzji jest budżet, który znacząco przekroczył akceptowaną przez wydawcę sumę.
Chodzą pogłoski, że John Logan (główny scenarzysta Bioshocka) na miejsce kręcenia większości scen wybrał Los Angeles. Kluczowe dla miasta lokalizacje pod względem architektonicznym zbliżone są do tych, które można było zobaczyć w podwodnym Rapture. Nie ulega wątpliwości, że bardzo pozytywnie wpłynęłoby to na klimat oczekiwanej produkcji. Wygląda jednak na to, że twórcy będą musieli przenieść plan filmowy w mniej kosztowną część świata. Alternatywą dla słonecznego LA miałby być deszczowy i ponury Londyn. Ciężko stwierdzić, jak odbije się to na odbiorze obrazu. Twórcy „28 Dni Później” udowodnili, że angielska stolica jest świetnym, acz trudnym do ogarnięcia planem. Warto dodać, że obecny budżet Bioshocka znacząco przewyższył ustanowioną barierę i osiągnął niebagatelne 160 milionów dolarów.
Universal tłumaczy, że decyzja o wstrzymaniu prac nie wynika z małej rentowności dzieła. Podobny los spotkał film nawiązujący do przygód legendarnego Robin Hooda. Z tą różnicą, że za wartym 130 mln dolarów widowisku stały takie nazwiska jak Ridley Scott czy Russell Crowe. Fakt ten wskazuje na to, że amerykańskim producentom powodzi się coraz gorzej. Oczywiście przyczynia się do tego głęboka recesja, która odbiła się szerokim łukiem po portfelach inwestorów. Mimo tego osoby odpowiedzialne za adaptacje Bioshocka zapewniają, że film nie podzieli losów Halo. Dla przypomnienia, zarówno Universal jaki i Fox zrezygnowały z praw do produkcji ze względu na jej wątpliwą opłacalność.
Pozostaje tylko pytanie: skoro Halo w reżyserii Petera Jacksona nie było opłacalne to jakim cudem Bioshock jest?
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1097 Piwa: 29/15 Skąd: czy z kąd?
Wysłany: 2009-04-25, 12:57
No to peszek, oby jak najszybciej wznowili, albo inaczej oby ten film powstał.
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1097 Piwa: 29/15 Skąd: czy z kąd?
Wysłany: 2009-04-25, 16:03
Wizzy napisał/a:
kto skasował mój post? -.-'
Tak ja skasowałem, bo tak jak powiedział szynek, że były dwa takie same a kto pierwszy ten lepszy.
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Wiek: 23 Dołączył: 23 Maj 2009 Posty: 9 Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: 2009-05-23, 16:06
Witam! jestem na forum od jakiejś minuty, więc na początek witam się ze wszystkimi fanami BioShock'a
O filmie usłyszałem jakiś czas temu i przyznam szczerze, że moje uczucia były mieszane. Po grze, która dostarczyła nam genialnej rozrywki, historie wziętą z głębokiej literatury Ayn Rand. Cóż, cała opowieśc ma bardzo nietuzinkową fabułę, jest wręcz inspirująca. Film mógłby temu nie podołac najzwyczajniej - i tu są dwie możliwości, albo rozsławiłby grę, albo zniszczył dorobek jej twórców. Obawiałbym się, że druga ewentualnośc bylaby blizsza od pierwszej. Tak niesamowitemu pierwowzorowi bardzo ciężko jest dorównac. Choc z drugiej strony wzdychałbym z niemego zachwytu widząc na ekranie ogromne zniszczone Rapture żyjące własnym specyficznym życiem, przy spokojnej muzyce z lat pięcdziesiątych. Ale jak juz wspomniałem, nie wiąże wielkich nadziei co do filmu. Polecam za to książki Rand, gdzie można ten cudowny klimat czerpac garściami.
Obawiam się rowniez o drugą częśc gry, ponieważ jak pewnie wiecie, tworzą ją w większości inni ludzie niż częśc pierwszą. Troszke przeraziła mnie informacja o big sister sprawnej jak kot - pod względem oryginalności fabuły nie zostały tu poczynione chyba odpowiednie kroki. Ale dajmy im szanse, pogramy zobaczymy.
Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 914 Otrzymał 59 piw(a)
Wysłany: 2009-05-23, 16:29
Wilk napisał/a:
Witam! jestem na forum od jakiejś minuty, więc na początek witam się ze wszystkimi fanami BioShock'a
Witamy, witamy Mamy nadzieję, że zostaniesz tu na dłuzej
Wilk napisał/a:
O filmie usłyszałem jakiś czas temu i przyznam szczerze, że moje uczucia były mieszane. Po grze, która dostarczyła nam genialnej rozrywki, historie wziętą z głębokiej literatury Ayn Rand. Cóż, cała opowieśc ma bardzo nietuzinkową fabułę, jest wręcz inspirująca. Film mógłby temu nie podołac najzwyczajniej - i tu są dwie możliwości, albo rozsławiłby grę, albo zniszczył dorobek jej twórców. Obawiałbym się, że druga ewentualnośc bylaby blizsza od pierwszej. Tak niesamowitemu pierwowzorowi bardzo ciężko jest dorównac. Choc z drugiej strony wzdychałbym z niemego zachwytu widząc na ekranie ogromne zniszczone Rapture żyjące własnym specyficznym życiem, przy spokojnej muzyce z lat pięcdziesiątych. Ale jak juz wspomniałem, nie wiąże wielkich nadziei co do filmu. Polecam za to książki Rand, gdzie można ten cudowny klimat czerpac garściami.
Pewnie masz rację, egranizacje zazwyczaj są marnej jakości A co do tych książek to mozesz napisać trochę więcej? To znaczy ile mają one wspólnego z grą?
Wilk napisał/a:
Obawiam się rowniez o drugą częśc gry, ponieważ jak pewnie wiecie, tworzą ją w większości inni ludzie niż częśc pierwszą. Troszke przeraziła mnie informacja o big sister sprawnej jak kot - pod względem oryginalności fabuły nie zostały tu poczynione chyba odpowiednie kroki. Ale dajmy im szanse, pogramy zobaczymy.
No wiesz, już pierwsza częśc Bioshock'a ma dużo (za dużo) wpólnego z System Shock'iem 2. Może twórcy doszli do wniosku, że wypalają się z pomysłów, więc postanowili nieco zmienić skład. Czy to wyjdzie grze na zdrowie- zobaczymy.
_________________
Would you kindly look HERE, HERE and HERE before you write anything?
Wiek: 23 Dołączył: 23 Maj 2009 Posty: 9 Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: 2009-05-23, 16:37
Pewnie, warto poznac Panią, której twórczosc zainspirowała twórców BioShock'a. Nie będe oryginalny, dam pewien link z wikipedii TUTAJ, bo nie chcę powtarzac tego, co ktoś opisał lepiej ode mnie. Warto się zapoznac, aby zrozumiec w pełni chocby to, co chcieli nam zaserwowac panowie z 2K. W zasadzie cała konstrukcja gry opiera się na filozofii wykreowanej przez Ayn Rand. Kto tego nie wiedział, niechaj koniecznie naprawi swój błąd
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1097 Piwa: 29/15 Skąd: czy z kąd?
Wysłany: 2009-05-25, 21:34
Wilk napisał/a:
O filmie usłyszałem jakiś czas temu i przyznam szczerze, że moje uczucia były mieszane. Po grze, która dostarczyła nam genialnej rozrywki, historie wziętą z głębokiej literatury Ayn Rand. Cóż, cała opowieśc ma bardzo nietuzinkową fabułę, jest wręcz inspirująca. Film mógłby temu nie podołac najzwyczajniej - i tu są dwie możliwości, albo rozsławiłby grę, albo zniszczył dorobek jej twórców. Obawiałbym się, że druga ewentualnośc bylaby blizsza od pierwszej. Tak niesamowitemu pierwowzorowi bardzo ciężko jest dorównac. Choc z drugiej strony wzdychałbym z niemego zachwytu widząc na ekranie ogromne zniszczone Rapture żyjące własnym specyficznym życiem, przy spokojnej muzyce z lat pięcdziesiątych. Ale jak juz wspomniałem, nie wiąże wielkich nadziei co do filmu. Polecam za to książki Rand, gdzie można ten cudowny klimat czerpac garściami.
Zgodze się z kolegą, ekranizacje gier zreguły nie wychodzą (wyjątek to Tomb Raide) moim zdaniem niech nakręcą gameplay z gry i mamy film
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum