BioShock City
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
24 maja 2010r: Aktualizacja regulaminu forum!

Informacja dla nowych użytkowników:
Na tym forum nie popieramy piractwa
Za złamanie regulaminu grozi ban.


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Szynek
2010-03-21, 10:56
Dzienniki by BioShock City
Autor Wiadomość
MacMillan09 



Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 118
Postawił 1 piw(a)
Skąd: Płock
Wysłany: 2010-04-23, 17:23   

Już lepiej. Są pewne "nie doróbki":
Cytat:
o plazmidach co cud rzecz jest są skuszony jutro nabędę oba te cud-wynalazki
Pamiętaj, nie musisz się śpieszyć. Pisz powoli i poprawnie (PPP). Zobaczymy co nam dalej "zaserwujesz"
_________________
"Father...and I need you to guide me"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mateusz812 


Wiek: 16
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 535
Piwa: 2/4
Skąd: Fort Frolic
Wysłany: 2010-04-23, 18:17   

Chyba jednak zmienię wcześniejsze dzienniki Jonathana. Dodam te przypisy :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
wrzod master 


Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2010
Posty: 108
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Jelenia Góra
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-04-23, 18:47   

Widzie że się spodobało no to kolejny dzień w Rapture Siergieja.

Siergiej Iłanov-ADAM+plazmid
[ziewając w tle piszczenie budzika]ooohoooo wczoraj był wspaniały dzien zwiedziłem Fort frolic,Arkadię,Aleje syren, nawet przejechałem się pociągiem Atlantic Express to były godziny pełne atrakcji i wrażeń. no ale do roboty trzeba iść i poznać nowych towaziszy w pracy najpierw się umyć ubrać zjeśc coś i dopiero idziem.

[11:34 wydział neutralizacji tatuśków]
[widząc grupkę ludzi wyglądających na żołnierzy] zdrastwujce wszyscy nazywam się Siergiej Iłanov i będę waszym dowódcą mam nadzieję że się polubimy i będziem działać jak zgrany mechanizm to jak przedstawicie się towazise?.

sir jestem John Frost spec od broni ciężkiej
a ty?
Charles Onsword saper.
ty młodziku?
sir jam Johan Breuge
jakie to masz zadanie młodziku?
mym her commadant zadaniem jest odciągnięcie tatuśka od cywili gdy jest w szale.
aha a ty?
jestem Harry Bolt jedyny który zna słabe punkty tatuśków i jedyny który je wykorzystuje do końca.
dobrze więc poznaliśmy się to idziem na jakową akcje?
[wszyscy chórem "tak jest sir"]
doskonale oddział[z wojskowym tonem w głosie] wymarsz!!.

[16:45]
Uffff w końcu fajrant nie mogę się doczekać jakie to korzysci niesie ze sobą ADAM i plazmidy bo mam go trochę teraz kupić jakiś plazmid hmmmm[głeboki zamysł]aaa zimowe uderzenie wezme dobra jest lejek i pisze "proszę wlać ADAM do otworu następnie wybrać tonik/plazmid i poczekać na butelkę"no to jedziem z koksem.[po wlaniu i wybraniu maszyna pryka syczy i huczy na końcu piknęła ]to ot jest ta ewolucja w butelce migiem do domku i sobie zaaplikuje chłód matki Rosji w tej butelczynie.

[18:20 siedząc przy stole]no to na trzy 1.2.3 łaaaaaaaaaaahahhahahahha yhhhhhhh aaaaaaaaaaaaaaaaar[dźwięk rozbitego szkła łamanego stołu i łoskotu o podłogę]


[ Dodano: 2010-04-23, 19:54 ]
co Mateusz i jak ocenisz teraz poprawioną wersję? Macmillan ty też wystaw jakąś dla motywacji proszę.
_________________
Strzeżcie się Leopolda, bo inaczej do was przyjdzie i będzie chciał zgrać na kompie :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
creep 



Wiek: 18
Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 266
Piwa: 9/5
Skąd: Fort Frolic
Wysłany: 2010-04-23, 19:16   

Hym, to może ja ocenię...
Otóż ten pierwszy, poprawiony był co tu dużo gadać: zajebisty, jak dla mnie, chodzi mi przede wszystkim o akcent i słownictwo Siergiej ( rzecz co to cud jest - brawo). Ten drugi dziennik trochę słabszy, i namawiam cię, próbuj to uporządkowywać, duże litery itp. bo potencjał moim zdaniem jest.
I więcej akcentu!
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
MacMillan09 



Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 118
Postawił 1 piw(a)
Skąd: Płock
Wysłany: 2010-04-23, 19:36   

Według mnie jest bardzo dobrze, choć jeszcze trochę brakuje. Ciekawy klimat. Dałbym tak... 7;8 /10.
_________________
"Father...and I need you to guide me"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mateusz812 


Wiek: 16
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 535
Piwa: 2/4
Skąd: Fort Frolic
Wysłany: 2010-04-24, 07:45   



Jonathan LeMaire Richelieu - Le théâtre est mort*

Genofag mężczyzna: Wypierdalaj stąd kurwa! To moje miejsce, moje! Nie dam ci tego ADAM'u!
Drugi genofag - mężczyzna: Mam w dupie, że to twoje miejsce! Oddajesz ADAM albo ci zapierd...
*słychać wystrzały z broni i jęki genofagów*
Jonathan LeMaire Richelieu: Fleet Hall i cały Fort Frolic - niegdyś miejsce mojej pracy, schronienie dla wszelakich artystów, teraz stało się domem tych bezmyślnych idiotów. Nie mam już dla kogo tworzyć, bo moja widownia stała się pustymi kukiełkami, którymi kieruje żądza tego świństwa. Moja widownia jest niewrażliwa na sztukę i nie zrozumie tego przekazu. Coś by do nich dotarło, jeżelibym napisał poemat o Siostrzyczkach albo cudownym uczuciu, kiedy wstrzykujesz sobie ADAM. Ech... Monsieur Cohen* całkowicie oszalał i zamknął się gdzieś, nie wiedzieć gdzie. Zostałem sam... Annę znalazłem martwą w wannie, w jej mieszkaniu w Mercure Apartments*. Cohen zniknął gdzieś bez śladu. Wszyscy moi przyjaciele zginęli lub oszaleli, a ja muszę podjąć samotną walkę z tymi bestiami.
*słychać kroki*
Genofag kobieta: Co ty do cholery robisz w mojej łazience, co?! Wynocha stąd albo wezwę policję Rapture! Ja... Ej, co to ma być?! Wypierdalaj z tą strzelbą, bo inaczej wezwę...
*strzał z pistoletu i odgłos upadającego ciała na podłogę*

_______________________________
*Le théâtre est mort - teatr jest martwy
*Monsieur Cohen - pan Cohen
*Mercure Apartments - Apartamenty Merkurego
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Inq 


Wiek: 20
Dołączył: 31 Mar 2009
Posty: 429
Piwa: 11/6
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-04-24, 09:18   

Cytat:
Le théâtre est mort - teatr jest martwy

A nie teatr jest śmiercią? Po francusku umiem się tylko przywitać i powiedzieć gdzie mieszkam, ale na zdrowy rozsądek, to mort powinno być chyba odmienione, bo teraz est chyba w mianowniku.

A tej Anny nie znalazł szef ochrony, czy jak on tam? To było w jednym z dzienników.
_________________
Cytat:
Dlaczego ja?! Pam, pam, tralalala!

Cytat:
Brute Splicery, czyli potężnych jak jednorożce, napchanych ADAMEM do granic możliwości splicerów
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
mateusz812 


Wiek: 16
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 535
Piwa: 2/4
Skąd: Fort Frolic
Wysłany: 2010-04-24, 09:21   

Annę ZABIŁ szef ochrony Sullivan ;)

A co do tego teatru: używam translatora więc jest tak... no nie bardzo. Muszę pogadać ze znajomą, która zna francuski.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
MacMillan09 



Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 118
Postawił 1 piw(a)
Skąd: Płock
Wysłany: 2010-04-24, 10:28   

Daniel Becket
Subject Epsilon cz.VIII
[szybki oddech, jakieś huki w tle]O kur**, ehh, muszę uciekać. Epsilon musiał przebić się przez ściany celi[krótki kaszel]Było pełno dymu, kurzu, nic nie widziałem. Ekh, chyba oberwałem w ramię. Cholera. Wszystko się zpieprz***[słychać sapanie, w tle wrzaski i jakieś trudno zrozpoznawalne hałasy]Tera...Teraz musimy powstrzymać tego bydlaka. Trzeba mu zwrócić małą, może to go uspokoi. O kur**! Gdzie ona jest?! Musiałem ją gdzieś zgubić...A niech to... Może tam... Ahhh...[głośny huk]Moja głowa... w co ja przywaliłem? Co to za drzwi do cholery?! Ohh... nie było ich wcześniej... Chyba zaczynam świrować... Coś leży na podłodzę. To strzykawka z nereidem. Skąd się tu wzięła? A może to ja skąd się tu wziąłem?[chwila ciszy, hałasy w tle nieco umilkły]Dobra kurde, wstrzyknąłem se to draństwo w krwioobieg. Zobaczymy co się stanie, ehhhm... Gdzie teraz? Muszę kogoś znaleźć... Aaaaaa! Co jes...aaaaaa![wrzaski, a potem cisza]Co się stało? To chyba ten piep***** nereid... moja głowa, moje ciało. To był okropny ból...[dyktafon nagrywa, ale nie słychać już nadawcy]
_________________
"Father...and I need you to guide me"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Gigsav 


Dołączył: 30 Gru 2009
Posty: 119
Piwa: 1/6
Skąd: Rapture
Wysłany: 2010-04-24, 10:31   

Ostatnio udzielił mi się brak czasu, ale "powracam" z ostatnim dziennikiem Strielmanna ;)

Dziennik #4


Christophen Strielmann

Nie ma tego dobrego, co by na złe nie wyszło…


Czuję się… okropnie… Właśnie opieram się plecami o ścianę, siedzę z rozkraczonymi nogami. Nie spałem od ponad tygodnia. Mam podkrążone oczy, zaburzenia ruchu oraz orientacji. Faszerowali mnie już wszystkim. Tabletki, płyny, jakieś… och… strzykawki…
Dzierżyłem w swych rękach niesamowitą potęgę… która obróciła się przeciw mnie…
O nie, znowu się zaczyna. Palenie rąk. Podpalenie. Tak, płoną żywym ogniem… Aaa…
[Urywany, cichy płacz.]
Nieee… świat naokoło mnie znika. To… to Kameleon. Moja głowa…
[Momentalna cisza.]
Och, witam pana! Czegoś pan potrzebuje? Jak to moja córka? Przecież ja nie mam dzieci! Ach, znakomity dowcip! Gdzie trumnę? Trumnę? Po kogo? Już…?
[Dźwięk uderzenia o ziemię. Szum. Przerwanie nagrania.]
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
mateusz812 


Wiek: 16
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 535
Piwa: 2/4
Skąd: Fort Frolic
Wysłany: 2010-04-24, 10:46   

czyżby majaczenie przed śmiercią? ;)

oba dzienniki są ciekawe :)
Ostatnio zmieniony przez mateusz812 2010-04-24, 15:30, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
wrzod master 


Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2010
Posty: 108
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Jelenia Góra
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-04-24, 14:55   

Ok to już trzeci dzień Siergieja w rapture a więc jak potoczą się jego losy?.

Siergiej Iłanov-potęga w ręce
[Zachrypłym głosem]ooooo rany mój łeb czuje się jakby dwodziestu szeregowców krasnej armii tańczyło mi kozaka na plecach muszę się napić wodki to pomaga na każdy ból a no właśnie która godzina[chwila ciszy]W MORDE!!!!!! spóźnię się do roboty.

[11:23]
Jednak się udało zdążyłem ten trening co kiedyś miał jak był w krasnej armii przydał się 30 minut mi zajął bieg na peron i nie musiał czekać na pociąg[krótki śmiech]dowiedziałem się że mam spotkanie z towazis sullivanem dobrze przejdę się do niego
i spytam o co mu chodzi.

[11:45]
[pukając i następnie wchodząc]Dzendobry miał pan do mnie sprawę?
owszem proszę niech pan usiądzie,coraz to nowsze wersje tatuśków są wypuszczane na ulice miasta co nie do końca mi się podoba panie Iłanov. aby ich pokonać niestarczy zwykła broń trzeba być "na szprycowanym"plazmidami i tu pada pytanie czy posiada pan jakiś plazmid?.
tak "zimowe uderzenie"
dobrze nie mam nic przeciwko temu ale proszę pamiętać o bezpiecznym użytkowaniu go w pracy jak i w życiu prywatnym .
będę pamiętac.
cieszę się że się rozumiemy, ma pan dzisiaj wolne do widzenia i życzę miłego dnia.
dzienkuje i wzajemnie.

[14:12]no to jestem w knajpce w alei syren pokarze tym napuszonym cwaniaczkom jak to się pije wodke w rosji ha ha zrzedną im miny jak zobaczą że można wypić całą butelke mocnego alkocholu i to bez "bernardyna" kto się zmierzy ze mną w piciu wodki co?[syk wybuch tle sypiący się gruz]Cholera a co to za znowu ustrojstwo.......[ryk tatuśka w tle panika krzyki strzały i uciekających ludzi].
[koniec nagrania]
_________________
Strzeżcie się Leopolda, bo inaczej do was przyjdzie i będzie chciał zgrać na kompie :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Inq 


Wiek: 20
Dołączył: 31 Mar 2009
Posty: 429
Piwa: 11/6
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-04-24, 15:05   

Może by tak interpunkcja i myślniki przy dialogach?

Fajne te dzienniki, ale weź je pisz jak pisać przystało.
_________________
Cytat:
Dlaczego ja?! Pam, pam, tralalala!

Cytat:
Brute Splicery, czyli potężnych jak jednorożce, napchanych ADAMEM do granic możliwości splicerów
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
mateusz812 


Wiek: 16
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 535
Piwa: 2/4
Skąd: Fort Frolic
Wysłany: 2010-04-24, 15:30   

dziennik dodaję w nowym poście, bo chcę, aby było w miarę przejrzyście :P




Jonathan LeMaire Richelieu - Maître de la destruction

*słychać szumy i pisk charakterystyczny dla włączania miejskich głośników*
Sander Cohen: Choć mała ćmo, choć! Zapraszam cię do Fleet Hall!
*słychać buczenie charakterystyczne dla wyłączania miejskich głośników i grę na fortepianie*
Jonathan LeMaire Richelieu: Nowy pupilek Cohena, tak? Hm... Interesujące. Czyżby kolejny pédé tego starucha? Pewnie będzie go "uczyć" wielu przydatnych rzeczy, np. jak grać na flecie męskim...
*słychać niedaleko strzały*
Ciekawe. Widać, że nie doceniłem tego facecika w białym swetrze. Oho! Jest już blisko.
*dźwięki fortepianu robią się coraz głośniejsze*
Zamilcz Fitzpatricku, zamilcz choć na chwilę... Zamilcz albo sam cię uciszę.
Sander Cohen: Nie, nie, nie! Allegro, Allegro!
Jonathan LeMaire Richelieu: No cóż, Kyle. Mogłeś przestać rzępolić. Było miło cię poznać chłopczyku.
*słychać wciśnięcie jakiegoś klawisza lub guzika, po czym następuje głośna eksplozja*

_______________________________
Maître de la destruction - mistrz destrukcji
Pédé - pedzio (lol. tak mi przetłumaczył translator, lol)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
wrzod master 


Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2010
Posty: 108
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Jelenia Góra
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-04-24, 16:58   

heh i będzie "to be continued" dziennika Siergieja nie bójcie się o niego przeżył atak tatuśka:D. no mateusz ty też robisz fajne dzienniki francuski artysta z manią idealnej sztuki no ale po co re edit tego samego dziennika to nie robi różnicy w ogóle.
_________________
Strzeżcie się Leopolda, bo inaczej do was przyjdzie i będzie chciał zgrać na kompie :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi
Sponsor: