To trochę czarnego humoru:
1)Czym różni się martwy płód od Elvisa?
-Elvis żyję.
2)Dlaczego dziewczynka spadła z huśtawki?
-Bo nie miała rączek.
-A dlaczego nie wstała?
-Bo nie miała nóżek.
-A dlaczego nikt jej nie pomógł?
-Bo nie miała przyjaciół.
3)Co jest śmieszniejsze od psa goniącego swój ogon?
-Niepełnosprawne dzieko goniące swoje marzenia.
4)Co jest śmieszniejsze od martwego płoda.
-Martwy płód w stroju clowna.
5)Czym wyciągnąć zmielonego płoda z miksera?
-Nachos'em.
To trochę czarnego humoru:
1)Czym różni się martwy płód od Elvisa?
-Elvis żyję.
2)Dlaczego dziewczynka spadła z huśtawki?
-Bo nie miała rączek.
-A dlaczego nie wstała?
-Bo nie miała nóżek.
-A dlaczego nikt jej nie pomógł?
-Bo nie miała przyjaciół.
3)Co jest śmieszniejsze od psa goniącego swój ogon?
-Niepełnosprawne dzieko goniące swoje marzenia.
4)Co jest śmieszniejsze od martwego płoda.
-Martwy płód w stroju clowna.
5)Czym wyciągnąć zmielonego płoda z miksera?
-Nachos'em.
To nie jest humor. To nie jest śmieszne. Szczególnie "dowcipy" z martwym płodem.
Jest sobie ojciec który chce przekazać synowi fabrykę parówek. Podchodzi do syna i mówi:
- Popatrz synu, to jest maszyna do robienia parówek. Z tej strony wrzucasz barana a z tej strony wychodzą parówki. Kapujesz?
- Eeeeh, ale o co chodzi?
- Słuchaj no, z tej strony wrzucasz barana a z tej strony wychodzą parówki. Kapujesz?
- Nooo ale o co chodzi?
- Słuchaj no ku*wa, z tej strony wrzucasz barana a z tej strony wychodzą parówki..zrozumiałeś!!??!
- Eee, tato a czy jest maszyna gdzie wsadza się parówkę a wychodzi baran???
- Tak ku*wa, twoja matka
I jeszcze trochę rasistowski
- Dlaczego wampiry bardziej lubią żydowską krew?
- Bo jest gazowana.
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1078 Piwa: 28/14 Skąd: ja mam wiedzieć.
Wysłany: 2010-02-25, 22:36
Coś dla wędkarzy:
Zebranie koła wędkarskiego.
Prezes mówi:
- Panowie! Dwa lata temu na rozpoczęcie sezonu zabraliśmy 10 litrów wódki i ukradli nam wędki. Rok temu zabraliśmy 20 litrów wódki i ukradli nam autokar. Oczekuję propozycji na ten rok.
Głos z sali:
- Zabieramy 40 litrów wódki, nie bierzemy wędek i nie wysiadamy z autokaru!
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1078 Piwa: 28/14 Skąd: ja mam wiedzieć.
Wysłany: 2010-02-28, 18:35
Dobrze że przepraszasz bo takie kawały naprawde mogą kogoś urazić i na przyszłość jakby tak ich mniej było to by było lepiej.
Wraca mąż ze szpitala gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową i zły jak nieszczęście mówi do żony:
- Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
- Nie rozumiem - mówi żona - wczoraj lekarz powiedział mi, że mama jest umierająca!
- Nie wiem co on tobie powiedział ale mnie, kur*a radził przygotować się na najgorsze.
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1078 Piwa: 28/14 Skąd: ja mam wiedzieć.
Wysłany: 2010-02-28, 21:42
Nie chodzi mi o te kawały które teraz opowiedział DarkMaster tylko ogólnie o murzynach, żydach itp. Niewiadomo czy na forum jest jakiś żyd który mógłby się obrazić albo afroamerykanin.
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1078 Piwa: 28/14 Skąd: ja mam wiedzieć.
Wysłany: 2010-02-28, 22:27
W szpitalu leży pod tlenem umierający facet. Przychodzi do niego ksiądz, żeby go wyspowiadać. Przysiadł na jego łóżku i mówi:
- Tak, synu, powiedz mi ostatnie swoje grzechy.
- Ch..., ch...
- O przepraszam, widzę, że masz maskę tlenową. Więc masz tutaj kartkę, długopis i napisz. Facet napisał coś i zmarł. Ksiądz bierze kartkę i czyta: "Chamie zejdź z przewodu tlenowego...".
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Sasza widzę że jeja.pl rządzi u ciebie
Ja dam bardzo długi śmieszny tekścik miłego czytania
Z młodych lat Wujka Staszka Mistrza Ciętej Riposty
Staszek był wielkim pasjonatem motorów.
Miał Harleya - najważniejsza rzecz w jego życiu!
Dbał o niego, pucował wazeliną do połysku, niemalże nosił na rękach, bez mała spał z nim nawet. Któregoś dnia dziewczyna zaprosiła go na niedzielny obiad do swojego domu.
- Stasiu - powiedziała - znamy się już dwa tygodnie. Chciałabym, żebyś poznał moich rodziców.
- Czemu nie - odparł Staś.
Nadeszła niedziela, Staś wyprowadził motor z garażu, wyciągnął wazelinkę i na tym wazelinowaniu zastało go południe. Jeszcze tylko ostatni rzut oka na motocykl, mała poprawka, wazelinka i... Staś z Harley''em byli gotowi!
Podjechali pod dom dziewczyny, ustawił motor przed oknem salonu i zapukał...
- Witaj Stasiu - dziewczę promieniało szczęściem - Wejdź, zaraz będzie obiad. Musze cię jednak uprzedzić o pewnym zwyczaju, panującym od dawna w naszej rodzinie. Otóż przy obiedzie, kto się pierwszy odezwie, ten garnki zmywa.
- Nie martw się - Staś nie był w ciemię bity jestem małomówny z natury. Zasiedli do stołu. Mama, tata, dziewczę i Staś. Rozmowa nie "kleiła się", co zresztą było do przewidzenia. Matka patrzy na Stasia i myśli:
- Ale wstyd ! Taki sympatyczny chłopiec, a my tu ani słowa z nim nie zamieniamy! Co sobie o nas pomyśli? Zapytałabym go o rodzinę, o mamę, tatę, o ogród, o rodzeństwo, ale nie mogę, bo będę gary zmywać...
Ojciec siedzi, ani be ani me i myśli:
- K***a obora jak nieszczęście! Zagadałbym do chłopaka, zapytałbym gdzie pracuje, czy lubi piwko, sport i wędkarstwo, ale jak? Powiem coś, to mnie stara do garów wypieprzy...
Panienka siedzi jak na szpilkach i myśli:
- Niechże ktoś coś powie wreszcie i pójdzie myć te gary, a my wtedy na górę i tamtaramtamtam...
Staś dzielnie siedzi i milczy! Nie mówi nic, bo garów myć tez nie lubi... a tu nagle... patrzy w okno... a za oknem pada deszcz!
- Jezuuuuuu - myśli Staś - MOTOR!
Nie wie, co robić. Nie przeprosi, bo pójdzie do garów, a Harleya rdza zeżre! Rozejrzał się Stach... i dawaj panienkę na stół! Kieckę w górę i jedzie ją od tylu. - Ktoś pęknie i coś powie - myśli - on do garów a ja do motoru!!!
Skończył Stasiek, siada i...nic!
Cisza jak makiem zasiał...
Dziewczę zawstydzone oczy spuściło i myśli:
- Co ten Stasiek taki napalony? Mógł przecież poczekać, aż pójdziemy na górę ...jak ja się teraz wytłumaczę rodzicom? I kiedy mam to zrobić? Przecież nie teraz, bo jak się odezwę, to pójdę gary myc...poczekam...
Matka siedzi, oczom nie wierzy i myśli:
- Co to za bydle moja córka do domu przyprowadziła? Jak on mógł moją córkę tak potraktować? Powiem mu co o nim myślę, ale później, bo jak się pierwsza odezwę, to będę musiała gary myć...
Ojciec siedzi, ślepia wlepił w Staśka i myśli :
- O ten sk***yn j***y ch*j pie*****ny w d**e k***y...! Przecież go sk**yna za***ie ! Powiem mu co o nim myślę, ale później bo jak się mam pierwszy odezwać?
Deszcz leje jak z cebra, Stasiek załamka, nie wie co począć... na dodatek grad zaczął walić w harleya jak w bęben...
- CO ROBIĆ! - myśli...
I dalejże matkę na stół, kieckę matce w górę i jedzie ją od tylu.
- Stary nie wytrzyma i coś mruknie przynajmniej myśli Stach - Stary do garów, a ja do motoru!!!
Skończył, siadł... i dalej cisza... nic...
Dziewczyna patrzy na Stacha i myśli: - Co za potwór z niego, samiec niewyżyty? Najpierw mnie, potem moja matkę? Zrywam z nim, ale powiem mu to po obiedzie, bo będę musiała gary myć, jak się odezwę pierwsza...
Matka siedzi, czerwona jak burak i myśli: - Nawet niezły ten chłopiec... i jaki... PRĘŻNY... źle go oceniłam... co sobie jednak mój stary pomyśli?
Powinnam się jakoś wytłumaczyć ...ale może później, bo będę musiała gary myć....
Ojciec siedzi, oczy przeciera, piana na pysku, ale twardziel z niego, więc milczy i tylko myśli:
- Zabiję go, to pewne. Ale po obiedzie, bo teraz jak się odezwę, to pójdę gary myć ... Grad, ulewa, burza z piorunami, wichura przewróciła motor Stacha prosto w potężna kałużę, pełną błota, wody i wszelakich śmieci. Stach oczami duszy widzi rdze pożerającą jego ukochanego Harleya...
NIE WYTRZYMAŁ WSTAŁ I MÓWI:
- Macie może wazelinę?
Ojciec zrobił oczy jak denka od kufla, wstaje i mówi przerażony:
- To ja już pójdę i umyję te gary...
Pewien rzeźnik był za życia tak dobrym człowiekiem, że Bóg pozwolił mu wziąć ze sobą do nieba jedną rzecz. Rzeźnik wybrał parówkę, gdyż przez cale życie zajmował się robieniem wędlin.
Chodzi sobie po tym niebie i wszyscy są patrzą na parówkę - nikt z aniołów nie może domyślić się co do takiego. Sprawa tajemniczego przedmiotu dotarła aż do Boga.
Bóg przyszedł, ogląda i w końcu mówi:
- No, nie mam pojęcia, zawołam syna, może on będzie wiedział.
Przychodzi Jezus. Też długo ogląda, ale również nie może dojść, co do takiego. W końcu mówi:
- Nie wiem, zawołam mamę!
Przychodzi Maryja, bierze parówkę do ręki, maca i mówi:
- Jakby było twardsze, to bym pomyślała, że to Duch Święty!
_________________
Cytat:
Dlaczego ja?! Pam, pam, tralalala!
Cytat:
Brute Splicery, czyli potężnych jak jednorożce, napchanych ADAMEM do granic możliwości splicerów
Ostatnio zmieniony przez Inq 2010-03-01, 21:12, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 20 Dołączył: 25 Maj 2008 Posty: 1078 Piwa: 28/14 Skąd: ja mam wiedzieć.
Wysłany: 2010-03-01, 21:08
Hahhahahaha, świetny dowcip. A co do jeja.pl to już to jakiś czas temu mówiłem że stamtąd biore dowcipy.
Tu był Jurek, Tu był Zenek, Tu był Sławek...
Niby zwyczajne napisy... Czemu mnie tak niepokoją?
Czy to z powodu dziwnego koloru czy charakteru pisma?
A może dlatego, że czytam je w swojej szafie...
ps. Tym razem nie z jeja
_________________ Hey! What's that's look? You don't like it do you? I don't need to by judged by YOU! By ANYONE! Screw you! Screw all you fucking doubster!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum