nie miałem siły czytać tego artykułu do końca, szkoda czasu.
prawda jest taka. Gry oswajają nas ze śmiercią, przez co życie staje się bardziej świadome.
Zamiast zaśmiecać sobie mózg takimi zakalcami pisanymi przez nie umiejących władać polszczyzną grafomanów w wieku licealnym, proponuję zasięgnąć Freuda, Darvina oraz Nietschego.
A z resztą nawet nie, człowiek myślący sam do tego dojdzie. Nie są to żadne sofizmaty i wystarczy otworzyć się na świat wyjrzeć poza skostniałość obyczajowo religijną i można to dostrzec bez Darvina czy Nietschego!!!
A co do uczenia się śmierci, pięknie opisuje swoje obserwacje Freud, w ramach rozrywki, można poczytać....
A najwięcej patologii tworzy religia chrześcijańska a nie gry. Bo to ona wybudowana jest na sprzeczności z biologizmem ludzkim. Samozaprzeczeniu – na uwielbieniu samodestrukcji.
Mi się zdaje, że nie mają o czym pisać, więc dlatego takie artykuły piszą. Ale z jednej strony racja - ktoś, kto jest nienormalny psychicznie mógłby coś takiego zrobić.
P.S. U mnie nie da sie rozwalić dziewczynki. Dziewczynka wskoczyła na Big Daddy'ego, a ja w tym czasie nawalałem go z granatnika. Albo w misji, gdzie miałem się przebrać za Big Daddy'ego to ze strzelby z wybuchowym śrutem strzeliłem w dziewczynkę, a ona stoi sobie jak bym wogóle nie strzelił i jeszcze mnie od powolniaka wyzywa!
Mi to juz tito, niech sie wiara czepia o to że gram w gry BRUTALNE, mam to gdzieś i tak będe grał dalej i nikt mi tego nie zakaże. A tak to gdzieś kiedys czytałem że pewna ucazelnia w USA stwierdziła iż tak naprawde tylko u 3% graczy grających w brutalne gry zwiększa sie agresja. A takie artykuły o tym że granie w gry zwiększa agresje to piszą takie stare babcie które nigdy nie grały i niewiedzą co tracą. Nie mówie że gry mają same plusy wiadomo że uzależniają jak wszystko ale to nieznaczy że ja mam z tego zrezygnować. Co mam zrezygnowac z oddychania bo to w pewnym sensie uzależnienie, nie bo to jest moje życie i ja będe robił z nim co chce i tyle. POZDRO.
Przykład z oddychaniem jest raczej średnio dobry . Bo oczywiście możesz na złość komuś pokazać, że rezygnujesz z tego nałogu, tylko potem będą Cię pakować do przytulnej trumny . Gry to nałóg, z którego można przy odrobinie silnej woli zrezygnować (no ale ja np bym nie mógł ), ale dlaczego mamy rezygnować? Żadne pismaki, 'autorytety' czy nawet rząd nie będą w stanie zmienić tego stanu rzeczy. Dlatego kolejne tego typu artykuły budzą tylko mój pusty śmiech. W grach 'siedzę' ładnych parę lat i nikt ,kto mnie zna nie powie, że stałem się brutalny, że klnę, że zabijam ludzi w ciemnych zaułkach dla 5 złotych, itp. Gry po prostu mnie odstresowują, pozwalają wyładować złość i gniew na kilku zero-jedynkowych przeciwnikach i po prostu dają mi masę radochy.
Najlepiej opisał tą sytuację jeden z recenzentów CDA - 'wciąż uważam, że w mordę w ciemnym zaułku można zazwyczaj dostać od faceta, któremu wyraz 'klawisze' kojarzy się z pierdlem, a nie komputerem, zaś gry komputerowej na oczy w życiu nie widział'
nie mają tematów do telewizji, gazet, radia to wymyślają jakieś głupoty o grach. A poza tym gracz ma wybór zabić lub uratować. Uważam że niektóre wiadomości o grach są tak jak to mój kumpel mówił z palca wyssane. Takie jest moje zdanie na ten temat
Ehhh niestety tak jest . Ponoć jeden chłopak grał w wow-a (world of warcraft ) i oblał swojego kolegę benzyną i go podpalił .... (oczywiście w realu) . Czego to ludzie nie wymyślą
Ty serio tak było? Obał benzyną??????o kurde to juz nie ludzie tylko psychopaci...np ja jak kiedyś grałem w tibie i mnie i kolege na jadnym kompie haker shakował (przeliczyliśmy pienądze z tibi na prawdziwe to nam wyszło 600zł strat) to my się z tego śmaliśmy:D;D:D a nie tak juz ze matke krzesłem po karku bic i kolege benzyną oblewać...LOLS
To ja słyszałem o jeszcze lepszym (gorszym) przypadku. Otóż dziesięciolatek (!) grał w gre pt. Iniemamocni (!!) i sie wkur*ił ,że mu braciszek mały ryczy w łóżku. Nie mógł przejść jednego poziomu to wziął nóż kuchenny i wbił go bratu w podbrzusze. Na szczęście jego brat przeżył.
LOL.....Ale i też mi super gra Iniemamocni.....to ja slyszyałem za jakis polak(15lat chlopak) naoglądał się Dragon Ball nagrał sie w te gry o DB...to z okna z 8 piętra wyskoczył bo myślał że bedzie leciał jak Songo:D Upadku nie przeżył
Wiek: 20 Dołączył: 02 Paź 2007 Posty: 43 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: South Park
Wysłany: 2008-05-27, 21:16
Może troszkę Offtopując, takie sytuacje są dosy naciągane... przecież każdy fan Dragon Ball wie że nie każdy może latac (sądze że jest to szukanie winnego śmierci dziecka, skąd do jasnej cholery się pytam ci rodzice wiedzieli że to z tego powodu malec wyskoczył... równie dobrze mógł by to wypadek jakich pełno)... zabijanie małych Dziewczynek też brzmi fajnie, ale każdy kto grał wie zę bardziej sie opłaca je ocalac niż zabijac (wiec znowu by po takiej sytuacji zwalili wszystko na człowieka który po prostu mial w domu BS ,wiec pewnie mu z tego powodu odbiło) ech te parszywe media....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum