No i przyznam, że Atlantic Express to wyjście dużo logiczniejsze niż batysfera.
Poprawka dla tych co nie wiedzą Atlantic Expres jest nawiązaniem do Taggart Transcontinental z Atlas shruges fikcyjna książce której akcja rozgrywa się na tle transportu kolejowego ( a raczej taki transport jest ubóstwiany ). Dodatkowo jak by ktoś nie wiedział jest to fikcyjna książka Ayn Rand w której prezentuje swoja filozofie , Andrew Rayan jest oparty na filozofii Ayn Rand (nawet inicjały są identyczne).
Można najprościej wymienić cechy wspólne gdzie mamy :
-Racjonalność
-Antyreligijność
-Indywidualizm
-Ekstremalna rynkowość
-Sprzeciw wobec rządu
Jak chce ktoś być bardziej pedantyczny to jedno z nagrań w BS2 Gdzie jest debata między AR i Lamb , Rayan mówi coś co praktycznie mogło paść z ust Ayn Rand a mianowicie
" to miasto i wszystko co widzisz jest produktem rozumu ... jest to tylko możliwe jak A jest A ..."
Jedyna różnica to to , że jeden jest facetem a druga to kobietą ale nie ma się co martwić w BS3 dowiemy się , że Rajan miał operację zmiany płci i ta naprawdę urodził się kobietą.
:’D.
Więc wstawienie takiej kolei nie miało nic wspólnego z praktycznością czy rzeczywistością świata BS tylko z jeszcze większym nawiązywaniem do filozofii , dzieł i kobiety która opracowała tą filozofię.
mrzero, czyli kolejny filozof, po inq. Bioshock 2 był od jedynki lepszy tym, że zawsze można było wrócić do starych poziomów.
W trzeciej części można by zrobić taki bonus- Na każdej mapie byłaby stara, nie działająca batysfera. A gracz -jeśli chce- może ją naprawić. Takie naprawy mogły by być związane z różnymi zagadkami logicznymi.
_________________ Then Jesus asked him, "What is your name?"
"My name is Legion," he replied, "for we are many."
Moim zdaniem ciekawie będzie ze światopoglądami w gierce (osobiście mnie mini gierki nie za bardzo kręciły) Czy będzie większy powrót do AR czy Rodziny albo może 3 filozofia zostanie wprowadzona ?
Moim zdaniem najbardziej interesujące są właśnie te współgrania filozofii w BS co robi go lepszego od innych gierek.
Osobiście bardziej podobała mi się 1 może dlatego , że była oparta na interesującej ideologii i to było chyba czuć w 3 albo chciał bym zobaczyć powrót do pierwszej ideologii albo 3 nową.
Moim zdaniem fabuła powinna być osadzona kilka lat po BS 2 i być na temat pierwotnych ideologów którzy postanawiają odbudować miasto na ruinach starego albo wprowadzić 3 ideologię do gry i albo się na niej koncentrować albo pozostawić wszystko w spokoju.
Osobiście był bym jednak zwolennikiem aby BS był czymś w rodzaju Final Fantasy czyli każda gierka zapominała by o poprzedniej jednak była by nowym podejściem do tego samego konceptu.
Soldi
Dołączył: 01 Mar 2010 Posty: 149 Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: 2010-07-29, 23:13
mrzero, w sumie Twoj pomysł upodobnienia BS do FF jest nawet ciekawy, ale sądząc po tym, co obecnie się dzieje w świecie gier, to mam spore obawy przed czymś takim. Może się to okazać zwyczajnym żerowaniem na bardzo dobrej pierwszej częsći.
Ja osobiście chciałbym, aby w BS3 nasz bohater wreszczie przemówił i uczestniczył nie co bardziej w akcji gry (mogłyby pojawić się jego własne audiobooki opowiadające o jego przeszłości), bo jajkoś dziwnie tak kierować gościem, który w świecie wielkich ideologii ma mało do powiedzenia.
Ciekawy pomysł jednak nie za bardzo wierzę , że producenci pójdą w tym kierunku ponieważ chyba widzą BS jako Half Life gdzie bohater jest milczący.
Mnie osobiście by nie przeszkadzało gdyby nasz bohater zaczął mówić jak mam być szczery ponieważ mimo że w BS tego nie czuć to w HL robi się to czasami drażniące kiedy każdy całuje ci nogi i mówi dokładnie co ma się zrobić a potem klaska na ciebie a my mamy wrażenie , że nasz bohater nie mówi dlatego że jest opóźniony w rozwoju.
O ile w HL to jest widoczne to w BS jest to zrobione świetnie ja sądzę , że świetne było by gdyby nasz bohater mówił krótkie frazy podczas starć czy momentów w grze w zależności od tego jaki jest jego stan moralny. Kiedy by zabijał siostrzyczki mógł by mówić coś sarkastycznego a podczas walki wykrzykiwać coś w tym tonie jak „o tak szybko się kończycie a ja chciałem mieć trochę frajdy z wami”.
Myślę że świetnym tego przykładem jest elenore która w zależności od decyzji albo będzie podczas końcowych walk wykrzykiwać „odczepcie się od mojego ojca” albo będzie niewyżyta t sadystyczna w swoich wypowiedziach.
Podobny system mógł by zostać wprowadzony do mówiącej postaci naszego bohatera jednak niestety nie mam innych pomysłów na to co podgadywać mógł by dobry bohater ponieważ zły to jest chyba oczywiste kiedy atakujemy tatusia to by gadał coś w rodzaju „choć tu tatku to cię rozpruję” , „dawaj pokaż co masz” itp. Itd.
Oczywiście co do siostrzyczek to oczywiście dobry bohater kiedy zbliżał by się do plączącej mógł by mówić cos w rodzaju „Ciii nie zrobię ci krzywdy” albo „spokojnie zabiorę cię do domu”.
Jak ktoś miał by pomysł co podczas walki nasz bohater mógł by mówić będąc dobrym to niech się podzieli bo ja osobiście nie mam pojęcia.
Co do zrobienia z BS czegoś w rodzaju FF to przede wszystkim jest to ważne aby nie zasypać się historią bo tak na logikę to ile lat opustoszałe miasto w stylu 195X może istnieć pod wodą 2050 ? Pyzatym zawijanie się w nawiązywanie do poprzednich postaci może stać się męczące.
W mojej wizji sprawa wyglądała by tak zawsze było by miasto Rapture tylko w kolejnych odsłonach wszystko mogło by wyglądać inaczej przykładowo mogli byśmy być zwykłym człowiekiem który wpadł by w zamieszki podczas jakiejś rewolucji albo miasto mogło by być zamieszkane lub stworzone przez innych ideologów itp. Itd.
Pewne elementy były by stałe lub powtarzały by się przykładowo w jednej czy innej postaci mógł by istnieć Andrew Rayan np.: w większości FF zawsze był jakiś pilot sterowca który nazywał się Cid.
Raz AR może być mniejszą postacią raz jedna z sił podczas walki z przeciwnymi ideologiami jak GTA gdzie nie tylko wybieralibyśmy czy zabijać ludzi czy nie ale też stronę po której byśmy stanęli czy to AR czy Lamb czy ktoś inny.
Co do tekstów bohatera,Dobra osoba nie musi być ugrzeczniona podczas walki może rzucać"mięsem"albo groteskowe lecz zabawne rzeczy np:genofag obrywa rakietą RPG/butlą z gazem to na to bohater"Hej patrzcie,rocketman",albo jak kogoś przybija harpunem do ściany to mówi"Prawie jak w galerii Ryan'a" albo jak podkrada się do genofaga,skręca mu kark to szeptem mówi"słodkich snów".
_________________ Strzeżcie się Leopolda, bo inaczej do was przyjdzie i będzie chciał zgrać na kompie
Tekstów typu słodkich snów podczas zabijania kogoś to raczej mówił by psychopata trochę podobnie z tymi tekstami trochę nie pasuje do kogoś kto ratuje małe dziewczynki z tym słodkich snów to chyba jak by je zabijał.
Ja nie wiem czy da się zrobić fajne teksty które są w tonie dobrej postaci wszystkie najlepsze są chyba zarezerwowane dla złych. Tekst „słodkich snów” to chyba dał bym kiedy zabijał by siostrzyczki zaraz obok kiedy ona wrzeszczy „tatusiu nie” zły bohater może odpowiedzieć „Tatuś nie jest w domu zostaw wiadomość po sygnale/krzyku” albo „ciuch ciuch otwieraj usta i krzycz nadchodzi pociąg twojej śmierci ciuch ciuch ciuch ” albo „zamknij oczka nie zrobię ci krzywdy …. Kłamałem HAHAHAHA” albo klasyczne „HAHAHAHA”.
Naprawdę z pomysłami na złego bohatera nie ma granic jak podczas walki może mówić „Prawdziwe piękno nie jest na zewnątrz ale wewnątrz , więc pozwólcie mi wyrwać te piękne organy z waszych ohydnych powłok” i alternatywa do tego „Prawdziwe piękno nie jest na zewnątrz ale wewnątrz jak was rozpruwam robię was tylko bardziej pięknymi. Czy nie chcecie być piękni ?”
Co jeszcze do złego to może wykrzykiwać super szalone rzeczy jak „śmierć nie jest karą jest nagroda wieczne cierpienie w mojej sali tortur jest karą ! Macie szczęście ze się spieszę bo nie daję dzisiaj kar.” albo krócej „Śmierć nie jest karą jest nagrodą a ja teraz wam dam mnóstwo nagród” i jeszcze „Darmowe naboje prosto w twarz rozdaję dzisiaj wam trala lala la.” albo „Niespodzianka ! Jesteś martwy !”
Chyba to jest prawdą sama w sobie , że negatywne postacie są bardziej ciekawe niż dobre zwłaszcza pod względem tekstów. Oczywiście kwestionowanie logiki człowieka który wybija tysiące ludzi ale nie chce zranić dziewczynki jest trochę chwiejne i chyba jest bardzo mało takich ludzi w rzeczywistości.
Jedyne co wymyśliłem dla dobrego to „Nie bierzcie tego osobiście” albo „Przestańcie mnie atakować ” albo „Przestańcie mnie atakować albo tego pożałujecie”.
Oczywiście można było by to wypowiedzieć w poważnym policyjnym tonie ale nie wyobrażam sobie tego aby brzmiało inaczej niż albo żałosne gadanie albo jak jakaś ciota.
Oczywiście można zawsze pójść w stronę zrobienia z dobrego kolesia czegoś w rodzaju policjanta który wykrzykiwał by coś jak „Upuście swoją broń i poddajcie się ! ” w typowo robokopowym stylu co mogło by być fajne z tekstami jak „Poddajcie się ”czy nawet „Opór jest daremny” i „Robicie to tylko gorszym dla siebie” można było by próbować stworzyć coś w rodzaju fajnej dobrej postaci.
Jednak w czasie tej dyskusji doszedłem do wniosku , że prezentujemy 2 typy złej postaci zły który zabija i kompletny sadysta co się chichocze i uwielbia swoje zabijanie.
To też mogło by być jakoś określane poprzez zachowanie bohatera albo nawet poprzez kilka dodatkowych opcji podczas zabijania siostrzyczek gdzie opcja zabij ekstra boleśnie + zacznij z tego żartować mogły by dodać pewien smak do wypowiedzi naszego bohatera podobnie z wybieraniem opcji podczas zabijania jak „nie bierz tego osobiście jednak muszę to zrobić przykro mi mała” mogły by dalej dawać pewną głębię i decydować o zachowaniu naszego bohatera.
Soldi
Dołączył: 01 Mar 2010 Posty: 149 Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: 2010-08-01, 20:19
mrzero, według mnie twórcy powinni pozwolic przemówić naszemu bohaterowi, bo jako osobowośc to wypada on bardzo słabo. Wyobrazcie sobie postac Jacka, która miałaby własny śiwatopogląd i byłaby charyzmatyczna. A tak dostaliśmy pipę, która nie powinna się narodzić.
Jeśli chodzi o postać Delty, to nawet jej brak monologów mi nie przeszkadzał, w końcu tatuskom operowali struny głosowe, aby ryczały , a nie gadały. Ale z drugiej strony, to nasz bohater zył jakiś czas w Rapture przed tym, jak został zamieniony w protektora.
według mnie twórcy powinni pozwolic przemówić naszemu bohaterowi, bo jako osobowośc to wypada on bardzo słabo. Wyobrazcie sobie postac Jacka, która miałaby własny śiwatopogląd i byłaby charyzmatyczna. A tak dostaliśmy pipę, która nie powinna się narodzić.
Jeśli chodzi o postać Delty, to nawet jej brak monologów mi nie przeszkadzał, w końcu tatuskom operowali struny głosowe, aby ryczały , a nie gadały. Ale z drugiej strony, to nasz bohater zył jakiś czas w Rapture przed tym, jak został zamieniony w protektora.
Zgadzam się jednak chyba Jack miał w czasie początku gry z 2 linie dialogu to chyba było „rodzice mi mówili synu zrobisz w życiu coś wielkiego” czy coś w tym stylu jednak po tym był milczący.
Soldi
Dołączył: 01 Mar 2010 Posty: 149 Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: 2010-08-05, 14:15
mrzero, no własnie...na poczatku nasz bohater mowi, a potem lipa....to katastrofa samolotu wywarła na niego taki ogromny szok? Brak konsekwencji i realizmu
Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 895 Otrzymał 58 piw(a)
Wysłany: 2010-08-05, 19:29
Małomówność głównego bohatera to IMO czynnik budujący klimat. Dla mnie wczuć się w grę to znaczy właśnie obserwować świat z perspektywy głównego bohatera (FPP), nie słysząc co chwila jego komentarzy. Trudno w końcu jest się utożsamić z człowiekiem, który mówi rzeczy z którymi się nie zgadzam i/lub jest totalnym idiotą. Weźmy takie Call of Cthulhu- świetny klimat, brak interfejsu, ciekawa fabuła i wszystko rozwalone przez bardzo rozgadanego głównego bohatera, który albo prowadzi kretyńskie dialogi albo głosem typowego do bólu lektora informuje nas co chwila, że "drzwi są zamknięte".
wrzod master napisał/a:
Co do tekstów bohatera,Dobra osoba nie musi być ugrzeczniona podczas walki może rzucać"mięsem"albo groteskowe lecz zabawne rzeczy np:genofag obrywa rakietą RPG/butlą z gazem to na to bohater"Hej patrzcie,rocketman",albo jak kogoś przybija harpunem do ściany to mówi"Prawie jak w galerii Ryan'a" albo jak podkrada się do genofaga,skręca mu kark to szeptem mówi"słodkich snów".
Jeszcze lepiej, kolejny morderca klimatu. Naprawdę chciałbyś w Bioshock'u słyszeć po każdym zabitym przeciwniku jakiś durnowaty komentarz w stylu "Rest in Pieces"? W nawalankach w stylu Serous Sam'a czy właśnie Duke Nuke'a takie rzeczy się sprawdzają ale w bardziej ambitnej grze byłoby to IMO nieco głupie.
_________________
Would you kindly look HERE, HERE and HERE before you write anything?
Soldi
Dołączył: 01 Mar 2010 Posty: 149 Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: 2010-08-05, 22:41
Szynek, weźmy np Crysis czy Far Cry...tam bohater mówi coś naprawdę rzadko. Moim zdaniem można by cos takiego zastosować w BS. Bo jak gram Jeckiem, to mam wrażenie, że steruje bezuczuciową zabawką. Czasami byłoby dobrze gdyby wszedł w jakąś polemikę z ojcem, czy kimś tam.
Masta_Artista
Wiek: 24 Dołączył: 12 Sie 2010 Posty: 1
Wysłany: 2010-08-12, 21:59
To może wizja następująca : Zamiast pod wodą walka odbędzie się na nieboskłonie : D
Mrwhahaha >; D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum